Arsenal pod wodzą Mikela Artety przeżywa najlepszy czas od lat. Drużyna ma realną szansę na triumf w Premier League oraz wystąpi w finale Ligi Mistrzów. Mimo tak doskonałych wyników, sztab szkoleniowy dostrzega luki, które mogą przeszkodzić w budowie wieloletniej dominacji na kontynencie.
Największym problemem okazuje się przewidywalność w ataku. Choć Bukayo Saka błyszczy na prawym skrzydle, lewa strona pozostaje wyzwaniem. Noni Madueke nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a jego adaptacja przebiega z trudnościami. Rozwiązaniem ma być Bradley Barcola z Paris Saint-Germain. Francuz, mimo ogromnego talentu, rzadko pojawia się w podstawowym składzie paryżan, co czyni jego transfer do Londynu bardzo prawdopodobnym. O zawodnika zabiegają także Liverpool oraz Barcelona.
Nowy napastnik i rewolucja w środku pola
Kolejnym znakiem zapytania jest pozycja numer dziewięć. Gabriel Jesus może opuścić klub, a Viktor Gyokeres, mimo zdobycia 20 bramek, nie przekonuje sztabu swoją grą w tłoku. Arsenal celuje w Eli Juniora Kroupiego z Bournemouth. 19-latek strzelił 12 goli w Premier League, co stawia go w jednym rzędzie z takimi legendami jak Michael Owen czy Nicolas Anelka. Jego wszechstronność i technika mają być kluczem do odblokowania defensywy najsilniejszych rywali w Europie.
Ostatnim elementem układanki jest wzmocnienie pomocy. Martin Zubimendi gra poprawnie, ale brakuje mu autorytetu w dyktowaniu tempa meczu. Idealnym kandydatem jest Ederson z Atalanty. Brazylijczyk łączy siłę fizyczną z doskonałym wyprowadzeniem piłki, co pozwoliłoby Declanowi Rice'owi na jeszcze większą swobodę. O pomocnika walczy również Manchester United, ale to projekt Artety ma być dla zawodnika najbardziej kuszący w kontekście walki o najważniejsze trofea.
