Martin Zubimendi nie otrzyma zgody na zmianę barw klubowych podczas nadchodzącego zimowego okna transferowego. Mikel Arteta planuje zatrzymać pomocnika w Londynie, traktując go jako istotną część zespołu walczącego o najwyższe cele.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, szkoleniowiec Arsenalu nie zamierza osłabiać kadry w trakcie sezonu. Choć w mediach pojawiły się doniesienia o rzekomym niezadowoleniu zawodnika z powodu małej liczby minut na boisku, Arteta uważa go za niezbędne ogniwo w rotacji. Hiszpan dołączył do drużyny latem 2025 roku za 60 milionów funtów i odegrał znaczącą rolę w zdobyciu mistrzostwa Anglii oraz awansie do finału Ligi Mistrzów, notując aż 57 występów w debiutanckim sezonie.
Rywalizacja w środku pola i plany Artety
Obecna sytuacja Zubimendiego skomplikowała się po przyjściu Bruno Guimaraesa oraz dzięki coraz śmielszym poczynaniom młodego Mylesa Lewisa-Skelly’ego. W bieżących rozgrywkach Hiszpan tylko raz wybiegł w podstawowym składzie, występując nietypowo na prawej obronie w wygranym meczu Pucharu Ligi z Ipswich Town. Arteta konsekwentnie podkreśla jednak, że każdy zawodnik musi ciężko pracować na swoje miejsce, a duża intensywność meczów sprawi, że Zubimendi otrzyma jeszcze wiele szans na grę.
Mimo zainteresowania ze strony Realu Madryt oraz Chelsea, które nasiliło się pod koniec letniego okna transferowego, Arsenal pozostaje nieugięty. Klub wierzy, że pomocnik, który wciąż odczuwa skutki wyczerpującego sezonu zwieńczonego triumfem w mistrzostwach świata, odzyska optymalną formę. Sam zawodnik ma być gotowy do podjęcia rękawicy i walki o powrót do wyjściowej jedenastki, co wpisuje się w wizję trenera wymagającego nieustannej rywalizacji wewnątrz grupy.
W kontekście plotek transferowych warto zauważyć, że Mikel Arteta już w sierpniu publicznie nazywał Zubimendiego „naprawdę ważnym graczem” i ucinał wszelkie spekulacje o jego odejściu. Trener przypominał wówczas, że bez wkładu Hiszpana Arsenal nie osiągnąłby sukcesów w poprzednim roku, co tylko potwierdza jego silną pozycję w hierarchii menedżera mimo obecnych trudności z regularną grą.
