Arsene Wenger wytypował reprezentację Francji jako głównego kandydata do wygrania Mistrzostw Świata 2026. Były menedżer Arsenalu uważa, że Didier Deschamps posiada odpowiednie doświadczenie, aby zapanować nad ogromnym bogactwem talentu w ofensywie.
W rozmowie z Le Figaro Wenger chwalił głębię składu Les Bleus, ale jednocześnie dostrzegł pewne zagrożenie. Jego zdaniem nadmiar opcji w ataku może doprowadzić do utraty stabilności w grze defensywnej. W kadrze o miejsce walczą tacy gracze jak Kylian Mbappe, Desire Doue, Ousmane Dembele czy Michael Olise. „Francja ma tak wiele talentu. Didier Deschamps ma doświadczenie. Znajdzie on właściwą równowagę” – ocenił Wenger, wierząc w umiejętności selekcjonera.
Ofensywny przesyt i defensywne obowiązki gwiazd
Wenger przyznał, że przeładowanie zespołu napastnikami to realne niebezpieczeństwo, jednak współczesny futbol wymaga od nich czegoś więcej niż tylko strzelania goli. „Mamy tak wielu ofensywnych graczy, że niebezpieczeństwem jest lekkie zachwianie równowagi w ataku. Ale dzisiaj nowoczesny zawodnik, nawet ten ofensywny, wie, jak wykonać swoją część pracy w defensywie” – zauważył Francuz. To właśnie ta wszechstronność ma być kluczem do sukcesu na amerykańskich, kanadyjskich i meksykańskich boiskach.
Były szkoleniowiec, który przez lata prowadził Arsenal, postawił sprawę jasno w kwestii końcowego triumfatora nadchodzącego turnieju. „Francja wygra mistrzostwa świata” – zadeklarował bez wahania. Drużyna prowadzona przez Deschampsa rozpocznie swoje zmagania w turnieju już we wtorek, 16 czerwca, a ich pierwszym rywalem będzie reprezentacja Senegalu. Oczekiwania wobec naszpikowanej gwiazdami ekipy są ogromne, a słowa Wengera tylko podgrzewają atmosferę przed startem imprezy.
