Arsenal wchodzi do gry o Mateusa Mané. 50 milionów funtów na stole

Jarosław ZającJarosław Zając
13 lutego 2026 09:06
Arsenal wchodzi do gry o Mateusa Mané. 50 milionów funtów na stole
Karta transferu

Mateus Mané

Wolverhampton WanderersArsenal

Napastnik//£50m
NapastnikMM

Mikel Arteta i jego sztab bacznie przyglądają się nowej rewelacji angielskich boisk. Mateus Mané, 18-letni ofensywny pomocnik Wolverhampton Wanderers, stał się jednym z najbardziej pożądanych nazwisk na rynku transferowym. Młody zawodnik, posiadający podwójne obywatelstwo (angielskie i portugalskie), przebojem wdarł się do pierwszego składu „Wilków”, notując w tym sezonie Premier League już 15 występów, w których zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Jego wpływ na grę zespołu pod wodzą Roba Edwardsa jest na tyle duży, że nastolatek stał się wręcz nie do zastąpienia w wyjściowej jedenastce.

Walka o podpis utalentowanego gracza nabiera rumieńców, a Arsenal nie jest jedynym chętnym. Jak donoszą media, sytuację zawodnika monitorują również Liverpool, Manchester United oraz Newcastle United. Szczególnie aktywni wydają się być przedstawiciele klubu z Anfield – według doniesień DaveOCKop, agenci piłkarza odwiedzili już centrum treningowe Liverpoolu. Mimo to, Arsenal pozostaje w ścisłej czołówce zainteresowanych, szukając świeżej krwi do swojej formacji ofensywnej, w której obecnie brylują tacy gracze jak Bukayo Saka czy Gabriel Jesus.

Wolverhampton znajduje się jednak w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Kontrakt Mané wygasa dopiero w czerwcu 2029 roku, co pozwala klubowi z Molineux dyktować twarde warunki. Według doniesień medialnych z lutego 2026 roku, „Wilki” wyceniają swoją perłę na około 50 milionów funtów. Choć kwota ta wydaje się astronomiczna jak na gracza z tak krótkim stażem w seniorskiej piłce, to potencjał reprezentanta Anglii do lat 18 sprawia, że największe marki ligi są gotowe wyłożyć te pieniądze na stół już podczas nadchodzącego letniego okna transferowego.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!