Mateus Mané
Wolverhampton Wanderers→Arsenal
Mikel Arteta i jego sztab bacznie przyglądają się nowej rewelacji angielskich boisk. Mateus Mané, 18-letni ofensywny pomocnik Wolverhampton Wanderers, stał się jednym z najbardziej pożądanych nazwisk na rynku transferowym. Młody zawodnik, posiadający podwójne obywatelstwo (angielskie i portugalskie), przebojem wdarł się do pierwszego składu „Wilków”, notując w tym sezonie Premier League już 15 występów, w których zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Jego wpływ na grę zespołu pod wodzą Roba Edwardsa jest na tyle duży, że nastolatek stał się wręcz nie do zastąpienia w wyjściowej jedenastce.
Walka o podpis utalentowanego gracza nabiera rumieńców, a Arsenal nie jest jedynym chętnym. Jak donoszą media, sytuację zawodnika monitorują również Liverpool, Manchester United oraz Newcastle United. Szczególnie aktywni wydają się być przedstawiciele klubu z Anfield – według doniesień DaveOCKop, agenci piłkarza odwiedzili już centrum treningowe Liverpoolu. Mimo to, Arsenal pozostaje w ścisłej czołówce zainteresowanych, szukając świeżej krwi do swojej formacji ofensywnej, w której obecnie brylują tacy gracze jak Bukayo Saka czy Gabriel Jesus.
Wolverhampton znajduje się jednak w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Kontrakt Mané wygasa dopiero w czerwcu 2029 roku, co pozwala klubowi z Molineux dyktować twarde warunki. Według doniesień medialnych z lutego 2026 roku, „Wilki” wyceniają swoją perłę na około 50 milionów funtów. Choć kwota ta wydaje się astronomiczna jak na gracza z tak krótkim stażem w seniorskiej piłce, to potencjał reprezentanta Anglii do lat 18 sprawia, że największe marki ligi są gotowe wyłożyć te pieniądze na stół już podczas nadchodzącego letniego okna transferowego.
