Newcastle United szykuje się do kluczowych rozmów z Bruno Guimaraesem w sprawie nowego kontraktu. Jak donoszą media, klub chce w ten sposób odeprzeć rosnące zainteresowanie Arsenalu i zabezpieczyć przyszłość swojej gwiazdy. Londyńczycy złożyli już ofertę opiewającą na 55 milionów funtów, która została błyskawicznie odrzucona.
Sytuacja jest napięta, ponieważ Arsenal nie zamierza rezygnować z Brazylijczyka i prawdopodobnie wróci z poprawioną propozycją. Newcastle United planuje zaoferować pomocnikowi znaczną podwyżkę oraz renegocjować klauzulę odstępnego, aby zniechęcić rywali z Premier League. Klub z Tyneside nie chce dopuścić do kolejnej straty po tym, jak tego lata za ogromne kwoty odeszli już Anthony Gordon oraz Sandro Tonali. Guimaraes jest obecnie postrzegany jako fundament całego projektu sportowego.
Walka o lidera środka pola
Brazylijczyk stał się kluczową postacią zespołu od czasu transferu z Lyonu w 2022 roku. Mimo problemów ze ścięgnem podkolanowym w zeszłym sezonie, pomocnik zanotował 17 goli i asyst w 41 występach, co potwierdza jego ogromny wpływ na grę. Arsenal widzi w nim idealne wzmocnienie składu i następcę Christiana Norgaarda, który jest łączony z odejściem z Londynu. Newcastle United wysyła jednak jasny sygnał, że ich lider nie jest na sprzedaż.
Dla samego zawodnika ostatnie tygodnie były trudne pod względem sportowym. Bruno Guimaraes wrócił właśnie z mistrzostw świata, gdzie Brazylia odpadła w 1/8 finału po porażce 1:2 z Norwegią. Pomocnik nie wykorzystał rzutu karnego w tym spotkaniu, co przypieczętowało los jego reprezentacji. Teraz, po zakończeniu obowiązków kadrowych, piłkarz musi skupić się na negocjacjach klubowych, które zdecydują o jego dalszej karierze w Anglii.
