Arsenal wyrasta na głównego faworyta do tytułu po pewnym zwycięstwie 3:0 nad Fulham. Zespół Mikela Artety odzyskał rytm i pewność siebie, co w połączeniu z potknięciem najgroźniejszego rywala stawia Londyn w uprzywilejowanej pozycji. Kanonierzy dominowali w pressingu i posiadaniu piłki, pokazując gotowość do końcowego triumfu.
Manchester City sensacyjnie zremisował 3:3 z Evertonem, co Pep Guardiola może zapamiętać jako moment utraty kontroli nad sezonem. Obywatele wyglądali na ociężałych i nie potrafili narzucić swojego stylu gry, co przy bezlitosnej formie Arsenalu drastycznie zmniejsza ich margines błędu. Walka o mistrzostwo nie zależy już tylko od nich, a strata punktów w Liverpoolu może okazać się decydująca dla losów trofeum.
Manchester United upokarza Liverpool i celuje w podium
Na Old Trafford doszło do prawdziwego dreszczowca, w którym Manchester United pokonał Liverpool 3:2. Wygrana ta nie tylko zapewniła ekipie Michaela Carricka udział w Lidze Mistrzów, ale też otworzyła drogę do walki o trzecie miejsce w tabeli. Czerwone Diabły grały agresywnie i odważnie, a Bruno Fernandes jest już tylko o jedną asystę od wyrównania rekordu Thierry'ego Henry'ego i Kevina De Bruyne.
Prawdziwą rewelacją rozgrywek jest Bournemouth, które po zwycięstwie nad Crystal Palace awansowało na szóste miejsce. Drużyna Andoniego Iraoli wykorzystała błędy Aston Villi oraz Liverpoolu i realnie marzy o europejskich pucharach. Tymczasem na dole tabeli Tottenham złapał wiatr w żagle, spychając West Ham United w stronę przepaści. Młoty czeka teraz mordercze starcie z rozpędzonym Arsenalem.
