Arsenal traci panowanie nad Premier League. Tottenham zwalnia trenera i drży o byt

Jarosław ZającJarosław Zając
19 lutego 2026 15:17
Arsenal traci panowanie nad Premier League. Tottenham zwalnia trenera i drży o byt
Źródło: thehardtackle.com

26. kolejka Premier League przyniosła zwrot w walce o mistrzostwo Anglii. Arsenal zanotował dwa kosztowne remisy, podczas gdy Manchester City i Liverpool solidnie punktowały. W Londynie doszło do dymisji Thomasa Franka.

Arsenal przeżył trudny tydzień, mierząc się z Brentford i Wolves. W zachodnim Londynie padł remis 1:1, mimo że prowadzenie dał liderom Noni Madueke. Jeszcze gorzej było na Molineux, gdzie ekipa Mikela Artety prowadziła już 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2 po stracie gola w doliczonym czasie gry. Takie wyniki sprawiają, że walka o tytuł przestaje być procesją, a staje się brutalną bijatyką, w której Arsenal traci pewność siebie i dystans nad groźnymi rywalami.

Manchester City wykorzystał potknięcia lidera w sposób profesjonalny i spokojny. Zespół Pepa Guardioli już w pierwszej połowie strzelił trzy gole, pewnie pokonując Fulham 3:0. Dzięki tej wygranej Obywatele wywierają ogromną presję na Arsenalu, mając w zanadrzu zaległe spotkanie. Z kolei Liverpool postawił na minimalizm w starciu z Sunderlandem. Wygrana 1:0 po trafieniu Virgila van Dijka z rzutu rożnego pozwoliła drużynie Arne Slota umocnić się w walce o czołową czwórkę ligowej tabeli.

Wielkie rozczarowanie przeżyły ekipy Manchesteru United i Chelsea. Czerwone Diabły uratowały remis 1:1 z West Hamem dopiero w doliczonym czasie dzięki bramce Benjamina Sesko. Chelsea natomiast roztrwoniła dwubramkową przewagę w starciu z Leeds United, kończąc mecz wynikiem 2:2. Oba zespoły pokazały brak stabilizacji i problem z zarządzaniem meczem, co w kontekście walki o Ligę Mistrzów może okazać się kluczowe. Zamiast uciekać rywalom, potentaci sami skomplikowali swoją sytuację w tabeli.

Największy dramat rozegrał się jednak w Tottenhamie. Po porażce 1:2 z Newcastle United władze klubu zdecydowały się zwolnić Thomasa Franka. Sytuacja jest krytyczna, ponieważ zespół zajmuje 16. miejsce w Premier League i ma tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Widmo walki o utrzymanie stało się realnym zagrożeniem, a nie tylko medialnym hasłem. Jakość składu nie przekłada się na wyniki, a dodatkowe obciążenie grą w Lidze Mistrzów wyraźnie przerosło londyńską drużynę w tym sezonie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!