Emmanuel Fernandez wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych środkowych obrońców na rynku, a walka o jego podpis nabiera tempa. Jak ujawnił menedżer Falkirk, John McGlynn, podczas ostatniego starcia z Rangersami na trybunach zasiedli skauci Feyenoordu oraz Bayeru Leverkusen. Ich celem był wyłącznie 24-letni Nigeryjczyk, który swoją postawą na boisku przyciąga uwagę coraz mocniejszych marek. Dla lokalnej społeczności piłkarskiej była to sytuacja bezprecedensowa, gdyż McGlynn przyznał, że prawdopodobnie po raz pierwszy w historii zagraniczni wysłannicy pojawili się, by obserwować zawodnika w takim kontekście.
Emmanuel Fernandez
Rangers→Feyenoord
Zainteresowanie ze strony holenderskiego potentata i ekipy z Leverkusen to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Według doniesień medialnych, w ostatnich miesiącach sytuację defensora monitorowały również takie potęgi jak Arsenal, Chelsea oraz Borussia Dortmund. Fernandez, który w przeszłości reprezentował barwy Peterborough United, stał się kluczowym elementem układanki w Glasgow, jednak utrzymanie go w składzie Rangersów graniczy obecnie z cudem. Klub ze Szkocji ma pełną świadomość, że przy tak zmasowanym zainteresowaniu ze strony czołowych lig europejskich, zatrzymanie zawodnika na kolejny sezon będzie niezwykle trudnym zadaniem.
Choć Feyenoord wydaje się obecnie jednym z najpoważniejszych kandydatów do pozyskania Nigeryjczyka, lista chętnych stale się wydłuża, a do gry o podpis obrońcy włączył się także Bayern Monachium. Dynamiczny rozwój kariery 24-latka sprawia, że letnie okno transferowe może przynieść rekordową ofertę, która ostatecznie przekona Rangersów do sprzedaży swojej gwiazdy. Obecnie trwają intensywne analizy raportów skautingowych przygotowanych przez wysłanników z Rotterdamu i Leverkusen.