Arka Gdynia pozostaje bez trenera, jednak coraz więcej wskazuje na to, że w Trójmieście będą chcieli tym razem postawić na szkoleniowca spoza Polski.
Arka szuka trenera po tym, jak spadła z Ekstraklasy. Przez większość sezonu w tych rozgrywkach prowadził ją Dawid Szwarga, na ostatniej prostej misja ratowania ligowego bytu spoczęła na barkach Dariusza Banasika — 52-latek jej nie wypełnił i pożegnał się z klubem, chociaż był zainteresowany dalszą współpracą.
Rozmowy w sprawie następcy toczyły się już z kilkoma kandydatami. Jednym z nich był Dawid Szulczek, jednak portal Sport1.pl od początku informował, że jego kandydatura nie zyskała akceptacji władz klubu.
Teraz z kolei portal Meczyki informuje, że najpoważniejszym kandydatem do pracy w Gdyni jest Marek Jarolim. To 42-letni Czech, który pracuje obecnie w Karvinie, a zakończył sezon z pucharem Czech, zdobytym z Karviną. Co ciekawe, czeskie media donoszą, że jego zatrudnieniem poważnie zainteresowana jest chociażby Sigma Ołomuniec.
Osobny wątek stanowi sytuacja samej Karviny. Klub jest obecnie objęty dochodzeniem policji w związku z podejrzeniami o korupcję. Okoliczności te sprawiają, że odejście Jarolima wydaje się prawdopodobne.
Chociaż na brak ofert Jarolim nie narzeka, słyszy się o tym, że z entuzjazmem przyjąłby możliwość pracy poza granicami kraju. Jednocześnie nie można jednak wykluczyć faktu, iż zdecyduje się pozostać w Czechach, jeśli otrzyma propozycję z klubu, który jest w stanie realnie walczyć chociażby o miejsce w eliminacjach do europejskich pucharów – Arka tego zaoferować mu nie może.

