Alvaro Arbeloa wyrasta na jednego z najostrzejszych krytyków działań Barcelony w sprawie Negreiry. Trener Realu Madryt podczas konferencji prasowej przed meczem z Manchesterem City w Lidze Mistrzów otwarcie wyśmiał najnowsze twierdzenia Joana Laporty. Jak donoszą media, atmosfera między hiszpańskimi gigantami jest gęstsza niż kiedykolwiek.
Joan Laporta, walczący o reelekcję na stanowisko prezesa Barcelony, bronił płatności na rzecz Jose Marii Enriqueza Negreiry, byłego wiceprezesa Komitetu Sędziowskiego. Twierdził, że organem tym przez 72 lata kierowały osoby powiązane z Realem Madryt. Arbeloa, który wcześniej nazwał tę sprawę największym skandalem w historii futbolu, zareagował na te słowa śmiechem. Przypomniał, że to właśnie za kadencji Laporty wypłaty dla Negreiry wzrosły czterokrotnie, co ucina jakąkolwiek dalszą dyskusję.
Strach przed Manchesterem City? Arbeloa ostrzega przed Guardiolą
Mimo napięć na linii Madryt-Barcelona, Arbeloa musi skupić się na rywalizacji z Manchesterem City. Szkoleniowiec podkreślił, że Real Madryt nie czuje się gorszy od nikogo i jest faworytem w każdych rozgrywkach. Liczy na ogromne wsparcie kibiców na Bernabeu, które ma pomóc przetrwać trudne chwile w starciu z mistrzami Anglii. Arbeloa zaznaczył, że jego zespół podejdzie do tego dwumeczu z wielkim entuzjazmem, patrząc rywalom prosto w oczy.
Będzie to pierwsze trenerskie spotkanie Arbeloi z Pepem Guardiolą, z którym wielokrotnie mierzył się jako piłkarz. Hiszpan spodziewa się taktycznych niespodzianek ze strony menedżera City. Przyznał, że Guardiola zawsze ma coś w zanadrzu i często nadmiernie analizuje taktykę, co zmusza przeciwnika do przygotowania się na wiele wariantów. Pierwszy mecz odbędzie się w środę o 21:00 w Madrycie, a rewanż zaplanowano na kolejny wtorek na Etihad Stadium.
