Alvaro Arbeloa znalazł się w trudnym położeniu w Fulham po porażce z Ipswich Town. Według doniesień TEAMtalk hiszpański trener jest pod ogromną presją i ma mieć dwa mecze, by uratować posadę, a zespół czekają spotkania z Hull City i Coventry City.
Fulham objęło prowadzenie w meczu z Ipswich i wydawało się, że dowiezie skromne zwycięstwo. W końcówce straciło jednak dwa gole, a komplet punktów zgarnęło Ipswich. Bramkę dla Fulham, które prowadziło do 88. minuty, zdobył Ryan Sessegnon, z kolei Dara O’Shea zapewnił gospodarzom wygraną golem w doliczonym czasie gry. Porażka ta zwiększyła presję na Arbeloę i mogła skłonić władze klubu do rozważenia zmiany trenera.
Fulham wciąż nie wygrało w Premier League: po sześciu kolejkach ma dwa punkty, zdobyte w remisach z Liverpoolem na Anfield i Manchesterem United u siebie. Pozostałe cztery spotkania zakończyły się porażkami, a po najnowszej kolejce zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Fulham robi postępy w Pucharze Ligi, ale wyniki ligowe nie spełniają oczekiwań. Po meczu z Ipswich Arbeloa powiedział: „Nigdy nie martwię się o swoją posadę. Nie odczuwam strachu”.
Arbeloa trafił do Fulham latem, po odejściu pracującego tam przez dłuższy czas Marco Silvy, by rozpocząć nowy etap. Choć wcześniej pojawiały się plotki o zmianie szkoleniowca, klub miał nie być zainteresowany zwolnieniem Hiszpana. Arbeloa, były trener Realu Madryt, wciąż jest uważany za utalentowanego fachowca, ale porażki z Hull City i Coventry City mogą skłonić Fulham do rozstania z nim. Wśród potencjalnych następców wymieniany jest Thomas Frank.
