Andreas Christensen zyskał wśród kolegów z Barcelony przydomek „Beckenbauer”. Piłkarze mają być pod wrażeniem poziomu, jaki Duńczyk prezentuje na treningach, i określają go również mianem fenomenu.
30-letni środkowy obrońca nie zawsze mógł pokazywać swoje umiejętności w barwach Barcelony. Długa seria problemów zdrowotnych sprawiała, że były piłkarz Chelsea bywał na dalszym planie i pozostawał w cieniu bardziej rozpoznawalnych kolegów. Gdy jednak był zdrowy i dostępny do gry, przeważnie prezentował się dobrze. Christensen był solidnym punktem w centrum defensywy.
O sprawie poinformowała Cadena SER. „Na treningach wszyscy są zdumieni poziomem Christensena i mówią: «To Beckenbauer». Jeśli zapytasz dowolnego zawodnika o Christensena, powie, że to fenomen” — przekazano. Przydomek odnosi się więc do wrażeń, jakie obrońca robi na kolegach podczas treningów.