Amerykański inwestor z ambitnymi planami dla Leyton Orient

Jarosław ZającJarosław Zając
28 kwietnia 2025 21:27
Amerykański inwestor z ambitnymi planami dla Leyton Orient

Nowy właściciel Leyton Orient, David Gandler, złożył obietnicę kibicom i jasno określił swoje ambitne plany względem klubu. Ten amerykański inwestor mediowy, który przejął 78% udziałów w klubie z League One, zapewnia, że rozwój klubu będzie zrównoważony i odpowiedzialny.

Najważniejsze informacje:

  • David Gandler nabył większościowy pakiet udziałów (78%) w Leyton Orient, klubie walczącym o play-offy w League One
  • Nowy właściciel obiecuje zrównoważony rozwój, mając na uwadze trudną historię klubu z lat 2014-2017
  • Gandler ma ambitne plany, w tym budowę nowego stadionu o pojemności 17-20 tysięcy miejsc

Nowy rozdział dla Leyton Orient

David Gandler, który w zeszłym tygodniu został ogłoszony nowym większościowym właścicielem Leyton Orient, spotkał się w poniedziałek z mediami, aby przedstawić swoją wizję przyszłości klubu. Amerykański inwestor mediowy, który zdobył fortunę dzięki platformie streamingowej Fubo.tv, nie ukrywa swoich ambitnych planów, ale jednocześnie zapewnia, że rozwój będzie przebiegał w sposób zrównoważony.

"Moim celem, bez narzucania konkretnych terminów, jest awans do Championship" - powiedział Gandler.

Nowy właściciel jest jednak świadomy burzliwej przeszłości klubu, który w latach 2014-2017 pod rządami Francesco Bechettiego doświadczył dwóch spadków w ciągu trzech sezonów oraz otrzymał nakaz likwidacji.

"Mój przekaz jest taki, że macie prawo pozostać sceptyczni, ponieważ na zaufanie trzeba sobie zasłużyć" - przyznał Gandler podczas konferencji prasowej. "To wspaniały klub, a ludzie z nim związani bardzo wyraźnie przedstawili mi, co wydarzyło się między 2014 a 2017 rokiem. Dlatego tak ważne jest dla nas utrzymanie ciągłości. Nie chodzi o szybkie osiągnięcie określonych poziomów. Będziemy nadal robić wszystko, co w naszej mocy, aby klub pozostał na właściwym torze, ale nie wydawał pieniędzy lekkomyślnie."

Przejęcie klubu z zachowaniem ciągłości

Gandler, który wcześniej posiadał udziały we francuskim drugoligowym klubie Paris FC, zainteresował się Leyton Orient w grudniu ubiegłego roku, gdy został przedstawiony ustępującemu większościowemu udziałowcowi Nigelowi Travisowi przez wspólnego znajomego.

Travis, 77-letni wybawca klubu, który przejął stery po tym, jak Bechetti doprowadził Orient do spadku poza ligę zawodową, pozostanie przewodniczącym i zachowa mniejszościowy pakiet udziałów. To ważny element strategii ciągłości, o której mówi Gandler.

Nowy właściciel planuje odwiedzać klub z Nowego Jorku około sześciu razy w nadchodzącym sezonie i będzie zadowolony, mogąc pracować cicho za kulisami. "Odgrywam rolę wspierającą" - podkreślił Gandler, dodając, że "dziedzictwo" klubu musi pozostać kluczowym elementem.

Ambitne plany rozwoju Leyton Orient

Orient ma ambitne plany ekspansji. Prowadzone są rozmowy z lokalną radą na temat nowego stadionu, który idealnie miałby dwukrotnie większą pojemność niż obecny Brisbane Road (9200 miejsc). Klub bada również możliwości związane z nowym ośrodkiem treningowym.

Dyrektor generalny Mark Devlin dodał: "Rozmawiamy z radą od kilku miesięcy. Myślimy o stadionie na 17-20 tysięcy miejsc. Rozważamy kilka lokalizacji, ale jesteśmy bardzo świadomi faktu, że jesteśmy Leyton Orient i jeśli to możliwe, chcemy pozostać w Leyton, a na pewno w gminie Waltham Forest."

Tymczasem na boisku drużyna prowadzona przez Richiego Wellensa ma szansę zapewnić sobie miejsce w play-offach już w najbliższy weekend. Leyton Orient potrzebuje co najmniej takiego samego wyniku jak Reading w sobotę, aby przypieczętować swój udział w walce o awans do Championship.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!