Alex Eala spróbuje przerwać nieudaną serię w azjatyckich turniejach, ale w Ningbo czeka ją wymagające losowanie. Zmagania w imprezie WTA 500 Filipinka rozpocznie od starcia z Diane Parry, która była już 30. zawodniczką rankingu.
Azjatycka część sezonu nie układa się po myśli Eali. W pierwszej rundzie Singapore Open uległa kwalifikantce Tatianie Prozorovej, a potem pojechała reprezentować Filipiny na igrzyskach azjatyckich w 2026 roku. Była zdecydowaną faworytką do zdobycia złota, lecz zmagania zakończyła z brązowym medalem po półfinałowej porażce z Chinką Wang Xiyu. Po powrocie do rywalizacji WTA znów odpadła na otwarcie – tym razem przegrała z kwalifikantką Shi Han podczas Wuhan Open, ostatniego turnieju rangi Masters w tym roku.
Porażki przyćmiły dotychczas znakomity sezon Eali, która przed końcem rozgrywek WTA chce jeszcze poprawić formę. Jej pierwszą przeciwniczką w chińskim Ningbo będzie Parry – Francuzka w tym roku po raz pierwszy w karierze dotarła do czwartej rundy Roland Garros. Obie tenisistki nie mierzyły się jeszcze ze sobą w turniejach WTA, więc Eala nie ma doświadczenia w starciach na tym poziomie. Jeśli pokona Francuzkę, w drugiej rundzie prawdopodobnie zagra z Dianą Shnaider, półfinalistką Roland Garros.
W ćwierćfinale na 21-letnią Ealę może czekać Iva Jovic. Filipinka przegrała z Amerykanką wszystkie trzy dotychczasowe spotkania, a ostatnie z nich odbyło się w trzeciej rundzie US Open. Najbardziej prawdopodobną rywalką Eali w półfinale jest liderka rankingu WTA Elena Rybakina, z kolei w finale może na nią czekać Iga Świątek. Turniej w Ningbo potrwa od 19 do 25 października. Dla Eali będzie to prawdopodobnie przedostatni start w sezonie; zawodniczka zgłosiła się także do listopadowego Hong Kong Open.
