Zverev może zostać numerem jeden z najmniejszą liczbą trofeów

Karol Miszta
Zverev może zostać numerem jeden z najmniejszą liczbą trofeów
Źródło: tennis365.com

Alexander Zverev przegrał z Alejandrem Davidovichem Fokiną w półfinale turnieju w Szanghaju i może zakończyć sezon jako numer jeden ATP z najmniejszą liczbą tytułów w historii. Niemiec ma na koncie dwa trofea, a dotychczasowy rekord wynosi cztery.

Zverev wygrał pierwszego seta, ale Hiszpan odwrócił losy spotkania i zwyciężył w dwóch kolejnych partiach 6:4, 6:3. Davidovich Fokina awansował do finału, w którym zmierzy się z rodakiem Rafaelem Jodarem. Porażka sprawiła, że Zverev nie poprawił dotychczasowego dorobku w sezonie, choć wiadomo już, że zakończy rok na pierwszym miejscu światowego rankingu.

Dwa tytuły mogą nie wystarczyć

Niemiec wygrał w tym roku Roland Garros i US Open, zdobywając pierwsze tytuły wielkoszlemowe w karierze. To zarazem jedyne trofea, jakie do tej pory wywalczył w sezonie. Najmniejszy dotychczasowy dorobek lidera rankingu na koniec roku to cztery tytuły. Taki wynik osiągnęli Pete Sampras w 1998 roku, Roger Federer w 2009, Novak Djoković w 2018 i Rafael Nadal w 2019.

Zverev ma jeszcze trzy szanse na poprawę bilansu: zagra w Wiedniu, paryskim turnieju Masters oraz ATP Finals w Turynie. Żeby uniknąć niechlubnego rekordu, musi wygrać co najmniej dwie z tych imprez. Po porażce z Davidovichem Fokiną mówił jednak o zmęczeniu, które towarzyszy mu po intensywnym okresie startów. „Nie jestem robotem, jestem człowiekiem, męczę się. Tak po prostu jest. Po US Open miałem łącznie jeden dzień wolnego” — powiedział.

Zverev zaznaczył, że dużo grał, co uznał za pozytywny sygnał, bo świadczyło o dobrej formie. Przyznał jednocześnie, że po meczu z Aleksandrem Bublikiem zaczął tracić energię. Zwrócił uwagę, że również w Szanghaju miał trudne mecze. „Zagrałem fenomenalny mecz z Alexem de Minaurem, ale dziś byłem bez energii. Nawet w pierwszym secie, choć go wygrałem, byłem jeszcze bardziej ospały, gorzej reagowałem i słabo returnowałem” — ocenił. Podkreślił też, że nawet najlepsi tenisiści są ludźmi.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!