Alcaraz nieprędko wróci na szczyt rankingu. Sinner kończy sezon

Karol MisztaKarol Miszta
Alcaraz nieprędko wróci na szczyt rankingu. Sinner kończy sezon
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner przedwcześnie zakończył sezon 2026 z powodu kontuzji kolana, ale Carlos Alcaraz nie wykorzysta tej sytuacji, by szybko wrócić na szczyt rankingu ATP. Choć Hiszpan wygrał we wtorek Japan Open, system punktacji ogranicza jego szanse na awans.

Sinner potwierdził we wtorek, że nie wystąpi już w tym sezonie. Potrzebuje czasu na leczenie problemów z kolanem, a jego absencja otworzyła walkę o pierwsze miejsce. Trzeci w stawce Alcaraz traci do Sinnera ponad 5000 punktów, a rozdziela ich Alexander Zverev, triumfator Roland Garros i US Open. Choć zwycięstwo w Tokio mogło rozbudzić nadzieje na szybki powrót Hiszpana na szczyt, w końcówce 2026 roku, a także na początku kolejnego sezonu, może on nawet zanotować spadek w rankingu.

Kontuzja zabrała Alcarazowi szansę na obronę punktów

Alcaraz opuścił znaczną część sezonu z powodu kontuzji nadgarstka. W tym czasie z rankingu odpadło wiele punktów zdobytych przez niego w analogicznym okresie poprzedniego roku. Hiszpan nie zagrał w Roland Garros ani na Wimbledonie, tracąc szansę na walkę o łącznie 4000 punktów rankingowych, a także ominęło go kilka turniejów ATP Masters 1000 przed powrotem do rywalizacji podczas US Open. W styczniu będzie bronił tytułu Australian Open, więc nie poprawi tam dorobku 2000 punktów zdobytych w Melbourne rok wcześniej.

Przed Alcarazem otwiera się jednak szansa, by zmniejszyć stratę do Zvereva i Sinnera. W 2025 roku z powodu urazu nie wystąpił w Szanghaju, w Paryżu odpadł po pierwszym meczu, a w ATP Finals przegrał decydujące starcie z Sinnerem. Gdyby teraz wygrał w Szanghaju, Paryżu i podczas ATP Finals, zyskałby punkty, ale nawet taki zestaw triumfów nie dałby mu pierwszego miejsca.

Bardziej prawdopodobny jest awans Zvereva na szczyt jeszcze przed końcem 2026 roku. Jeśli wyprzedzi Sinnera, zostanie 30. mężczyzną w historii na pierwszym miejscu rankingu ATP; Alcaraz już należy do tego grona. Hiszpan celuje w powrót na pozycję lidera w 2027 roku, a po zwycięstwie w Tokio z entuzjazmem mówił o najbliższych turniejach.

„Naprawdę nie mogę się doczekać, jestem bardzo zmotywowany tym, co nadchodzi. Szanghaj, Paryż, ATP Finals, Puchar Davisa. To turnieje, które chciałbym kiedyś wygrać” — powiedział Alcaraz. Dodał, że w tym roku przyjeżdża z dużym entuzjazmem i jest przygotowany. Zaznaczył jednak, że dopiero się okaże, jak potoczą się te bardzo ważne turnieje.

Zwycięstwo w Japan Open miało dla niego szczególne znaczenie, bo był to dopiero drugi występ po wznowieniu gry. „Bardzo się cieszę, że znów mogłem podnieść trofeum. Minęło sporo czasu, a po kontuzji i powrocie to coś wyjątkowego” — przyznał. Alcaraz ocenił, że nie prezentował najlepszego tenisa, ale potrafił znaleźć właściwe rozwiązania i dobrze rozgrywał najważniejsze punkty. Wtorkowy mecz uznał za najlepszy, a przynajmniej najbardziej równy w całym tygodniu.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!