Jagiellonia Białystok stoi w obliczu podwójnej kadrowej rewolucji na szczytach klubowej hierarchii — po dyrektorze sportowym Łukaszu Masłowskim swoje odejście szykuje również trener Adrian Siemieniec, który według informacji Sport1.pl jest już bliski transferu do klubu z Belgii.
Białystok może przeżywać jeden z najtrudniejszych momentów ostatnich lat. Klub niemal równocześnie straci dwie osoby, które w największym stopniu przyczyniły się do podniesienia sportowych ambicji Jagiellonii — dyrektora sportowego Łukasza Masłowskiego oraz trenera Adriana Siemieńca.
Masłowski opuści szeregi Dumy Podlasia z końcem czerwca, a jak wynika z doniesień portalu Sport1.pl, szkoleniowiec również ma wkrótce pożegnać się z klubem.
Skala tej zmiany jest trudna do przecenienia. Obaj odchodzący sprawili, że Jagiellonia zaczęła walczyć o jak najwyższe cele, a ich równoczesna absencja to sytuacja bez precedensu w niedawnych dziejach białostockiego klubu.
Odejście Siemieńca nie jest dla klubu zaskoczeniem. Kiedy trener podpisywał nowy kontrakt, znalazło się w nim zastrzeżenie pozwalające mu odejść do zagranicznego pracodawcy — Jagiellonia godziła się zatem na taki scenariusz już na etapie negocjacji. Mimo wielomiesięcznych spekulacji o transferze szkoleniowiec pozostawał w „Jadze”, jednak teraz jego odejście wydaje się przesądzone.
Według nieoficjalnych informacji, wszystko wskazuje na Belgię. Tamtejszy klub ma uiścić za Siemieńca kwotę odstępnego w wysokości około 300 tysięcy euro. Oficjalne ogłoszenie rozstania spodziewane jest w czerwcu.
Władze Jagiellonii poszukują obecnie następcy Siemieńca. Najbardziej prawdopodobny scenariusz mówi o polskim nazwisku, chociaż klub przygląda się także osobom z zagranicy.
![Adrian Siemieniec odchodzi z Jagiellonii. Kiedy klub oficjalnie ogłosi? [NASZ NEWS]](/uploads/taki-jest-plan-siemienca-wygadal-sie-przy-dziennikarzach-1771490134636.webp)