AC Milan przygotowuje się na życie bez swojej największej gwiazdy. Choć odejście Rafaela Leao nie jest jeszcze przesądzone, klub wytypował już potencjalnego następcę, którym ma zostać Alvyn Sanches z Young Boys.
Jak informuje Corriere dello Sport, mediolańczycy bacznie obserwują 23-letniego Sanchesa, który zanotował imponujący start sezonu, zdobywając bramkę i dwie asysty w pierwszych czterech meczach. Piłkarz, który rok temu kosztował zaledwie 3,5 miliona euro, ma za sobą solidną przeszłość w Lausanne-Sport, a jego łączny bilans w lidze szwajcarskiej to 30 goli oraz 13 asyst w 106 występach. W Mediolanie miałby rywalizować o miejsce w składzie tuż za plecami Gonçalo Ramosa, stając się częścią nowej ofensywnej układanki klubu.
Sytuacja samego Leao pozostaje skomplikowana. Milan oczekuje za swojego zawodnika kwoty rzędu 50-60 milionów euro, jednak na ten moment żaden z zainteresowanych klubów nie chce wyłożyć takich pieniędzy. Aston Villa rozważa złożenie niższej oferty, a ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należeć do Gerry'ego Cardinale. W grze pozostaje także Galatasaray, które zaproponowało od 35 do 40 milionów euro. Jorge Mendes pracuje bez wytchnienia nad znalezieniem rozwiązania, kontaktując się nawet z Tottenhamem, ale londyńczycy wykazują jedynie chłodne zainteresowanie, preferując inne opcje na skrzydło.
Najwyższą ofertę do tej pory przedstawił saudyjski Al-Hilal, jednak Rafael Leao nie wykazuje chęci przeprowadzki na Bliski Wschód. Piłkarz wciąż liczy na transfer do czołowego klubu Premier League, co stawia Milan w trudnym położeniu negocjacyjnym. Istnieje realne ryzyko, że cała sprawa zakończy się podobnie jak saga z Victorem Osimhenem – desperackim wypożyczeniem lub sprzedażą na gorszych warunkach do Turcji w ostatniej chwili, gdy inne rynki będą już zamknięte.
Przyszłość Leao pod znakiem zapytania
W mediach pojawiły się doniesienia, że obecna sytuacja jest wynikiem mało efektywnego zarządzania procesem transferowym przez władze klubu. Optymizm Milanu dotyczący uzyskania wysokiej kwoty może zderzyć się z brutalną rzeczywistością rynku, na którym brakuje zdeterminowanych kupców gotowych spełnić wygórowane żądania finansowe. Jeśli Aston Villa nie podniesie swojej oferty, a Leao nadal będzie odrzucał kierunek saudyjski, jedyną realną alternatywą dla pozostania w Mediolanie może okazać się właśnie propozycja z Stambułu.
