Przyszłość Gabriela Martinelliego w Londynie stanęła pod dużym znakiem zapytania. Choć Brazylijczyk odrzucił już jedną lukratywną ofertę, Arsenal nie wyklucza jego sprzedaży jeszcze w tym oknie transferowym.
Jak informuje Caught Offside, do gry o skrzydłowego wkroczyło Napoli. Włoski klub rozpoczął już rozmowy z Arsenalem, a na stole mogą pojawić się konkretne argumenty. Ekipa z Neapolu kusi zawodnika występami w Lidze Mistrzów oraz realną szansą na walkę o mistrzostwo Włoch, czego Arsenal – biorąc pod uwagę ostatnią formę – nie jest w stanie mu zagwarantować. Co ciekawe, Napoli negocjuje z „Kanonierami” także transfer Gabriela Jesusa, co może ułatwić przeprowadzenie podwójnej transakcji.
Wcześniej po 25-latka zgłosiło się Galatasaray. Turecki klub złożył oficjalną ofertę opiewającą na 45 milionów euro, jednak sam piłkarz nie był zainteresowany przeprowadzką nad Bosfor. Mimo to, według doniesień Football Insider, Turcy wciąż nie dają za wygraną i liczą na zmianę decyzji zawodnika. Arsenal wstrzymał się z odpowiedzią na tę propozycję, ponieważ priorytetem klubu pozostaje znalezienie następcy, który zagwarantuje odpowiednią jakość na lewym skrzydle.
Z informacji docierających z Anglii wynika, że na liście życzeń Arsenalu znajdują się takie nazwiska jak Bradley Barcola czy Iliman Ndiaye. Sprawa jest jasna: Martinelli odejdzie tylko wtedy, gdy trafi nowa gwiazda światowego formatu. Klub zdążył już sprzedać Leandro Trossarda do Besiktasu i sprowadzić Christosa Tzollisa z Club Brugge, ale to wciąż za mało, by lekką ręką pozbyć się reprezentanta Brazylii, którego kontrakt wygasa za rok, choć zawiera opcję przedłużenia.
Transferowa układanka w Londynie
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Arsenal ma za sobą nieudane próby pozyskania Viniciusa Juniora oraz Morgana Rogersa. Według Davida Ornsteina, Martinelli rozważy odejście tylko do zespołu, który spełni jego ambicje sportowe. Jeśli „Kanonierzy” nie zdołają zakontraktować topowego skrzydłowego przed zamknięciem okna, Brazylijczyk niemal na pewno zostanie w zespole na kolejny sezon, mimo rosnącego zainteresowania ze strony zagranicznych klubów.
