Endrick obejrzał czerwoną kartkę w wygranym 1:0 meczu Lyonu z Nantes. Choć napastnik wypożyczony z Realu Madryt musi pauzować, klub zdołał wywalczyć korzystną zmianę decyzji dyscyplinarnej.
Sytuacja boiskowa 19-latka była wyjątkowo skomplikowana i wywołała spore zamieszanie z udziałem systemu VAR. Brazylijczyk miał już na koncie żółty kartonik, gdy sędzia ukarał go po raz drugi i w konsekwencji wyrzucił z murawy. Analiza wideo nie może interweniować przy żółtych kartkach, więc arbitrzy zdecydowali się zmienić karę na bezpośrednią czerwień. Taki werdykt oznaczał dla zawodnika Olympique Lyon automatyczne zawieszenie na minimum dwa spotkania ligowe, co mocno komplikowało sytuację kadrową zespołu przed nadchodzącymi wyzwaniami w Ligue 1.
Władze ligi postanowiły jednak zweryfikować to zdarzenie i ostatecznie anulowały bezpośrednią czerwoną kartkę dla młodego napastnika. Przywrócono pierwotną kwalifikację czynu, uznając, że Endrick wyleciał z boiska za dwie żółte kartki. Ta korekta ma kluczowe znaczenie dla długości przymusowego odpoczynku piłkarza. Zamiast dłuższej rozłąki z murawą, Brazylijczyk otrzymał karę tylko jednego meczu zawieszenia. To spore wzmocnienie dla Lyonu, który musiał pogodzić się ze stratą swojej gwiazdy na najbliższe starcie domowe przeciwko ekipie OGC Nice.
Dzięki skutecznej interwencji i zmianie decyzji, Endrick będzie do dyspozycji trenera znacznie szybciej niż pierwotnie zakładano. Snajper opuści jedynie niedzielną rywalizację z Le Gym, ale jego powrót do składu jest już potwierdzony na kolejne ligowe starcie. Kibice zobaczą go ponownie w akcji już w następnym tygodniu, kiedy Olympique Lyon zmierzy się z RC Strasbourg Alsace. Dla walczącego o punkty klubu to doskonała wiadomość, ponieważ obecność utalentowanego gracza Realu Madryt znacząco podnosi potencjał ofensywny całej drużyny w kluczowej fazie sezonu.
