Alexander Zverev uległ Alexowi de Minaurowi po dramatycznym meczu Laver Cup, a końcówka pojedynku znów przypomniała o kłopotach Niemca z presją. Miał szansę zamknąć całe spotkanie, lecz rywal wykorzystał jego zdenerwowanie i rozstrzygnął tie-break na swoją korzyść.
Przez ostatnią dekadę Zverev był blisko triumfu w turnieju wielkoszlemowym, ale najpierw drogę zagradzali mu Roger Federer, Rafael Nadal i Novak Djoković. Później do elity dołączyli Carlos Alcaraz i Jannik Sinner, regularnie sięgając po najważniejsze tytuły. W styczniowym półfinale Australian Open Zverev serwował już na wygraną z Alcarazem, jednak Hiszpan odrobił straty i ostatecznie zwyciężył.
Nerwy wróciły w końcówce spotkania
Kolejne miesiące przyniosły zwrot w karierze Niemca. W 2026 roku wygrał Roland Garros w czerwcu, a wcześniej w tym miesiącu triumfował także w US Open w Nowym Jorku, zdobywając dwa tytuły wielkoszlemowe. Po drugim z tych sukcesów mówił, że na korcie czuje się inaczej, bo zniknęła presja związana z próbą zdobycia pierwszego wielkoszlemowego tytułu. Mecz z de Minaurem pokazał jednak, że napięcie nadal może wpływać na jego grę.
Zdenerwowany Zverev ma nawyk dłuższego odbijania piłki przed serwisem. Ten gest zdradza rywalom jego emocje i de Minaur bez wahania to wykorzystał, przełamując Niemca, gdy ten podawał po zwycięstwo w drugim secie i miał szansę zamknąć mecz. Australijczyk wyczuł nerwowość przeciwnika także później: obronił meczbola, po czym wygrał tie-break. Taka porażka w Laver Cup nie musi rzutować na całą karierę, lecz w tym wypadku była wyraźnym powrotem dawnych problemów Zvereva.
Podczas finału US Open z Benem Sheltonem Zverev po decydującej piłce nie zorientował się od razu, że mecz dobiegł końca. Dopiero sztab uświadomił mu triumf. Ta chwila pokazała, jak potrafi odciąć się od wszystkiego na korcie i jak ciężko przychodzi mu znoszenie napięcia, gdy zaczyna myśleć o tablicy wyników. Sam zresztą przyznał później, że gdyby zauważył rezultat, „byłby naprawdę zdenerwowany”. Wynikająca z tego presja pozostaje więc elementem, który rywale mogą wykorzystać przeciwko niemu – nawet teraz, gdy jest już podwójnym mistrzem wielkoszlemowym.
