Alexandre Dujeux wyrasta na cichego bohatera francuskiej Ligue 1. Szkoleniowiec Angers, który przejął stery w marcu 2023 roku, jest o krok od przypieczętowania swojej przyszłości w klubie. Jak donosi Ouest-France, jego umowa zostanie automatycznie przedłużona do 2028 roku.
Sukces Dujeux smakuje wyjątkowo, biorąc pod uwagę dramatyczną sytuację finansową klubu. Angers operuje na minimalnym budżecie, a w trakcie sezonu straciło kluczowe postacie, takie jak Esteban Lepaul i Sidiki Chérif. Fatalna kondycja finansowa była tak dotkliwa, że klub nie mógł nawet zarejestrować następcy w osobie Rémy'ego Labeau Lascary'ego. Mimo tych kłód rzucanych pod nogi, zespół pod wodzą Dujeux zajmuje bezpieczne, 12. miejsce w tabeli i nie wykazuje żadnych oznak kryzysu.
Utrzymanie kluczem do nowej umowy
Sytuacja w tabeli jest dla Angers niezwykle komfortowa. Na osiem kolejek przed końcem sezonu drużyna ma 13 punktów przewagi nad strefą barażową i aż 15 punktów nad bezpośrednim spadkiem. Matematyczne zapewnienie bytu w elicie może nastąpić już w przyszłym miesiącu. To właśnie ten moment uruchomi klauzulę w kontrakcie trenera, który wcześniej pracował w klubie jako asystent. Choć nie zdołał uratować zespołu przed spadkiem w 2023 roku, natychmiast wprowadził go z powrotem do Ligue 1.
Dujeux udowodnił, że potrafi budować solidną drużynę w warunkach ekstremalnego oszczędzania. Jego praca została doceniona przez władze, które powierzyły mu misję stabilizacji klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Automatyczne przedłużenie współpracy o kolejny rok to sygnał, że Angers stawia na ciągłość pracy szkoleniowca, który poradził sobie z brakiem transferów i odejściem liderów. Obecny kontrakt trenera wygaśnie dopiero w czerwcu 2028 roku.
