Amerykanka Mikaela Shiffrin nie ukończyła już drugiej konkurencji na igrzyskach w Pekinie. Dziś wypadła z trasy slalomu już po 5 sekundach jazdy.
Shiffrin nie ukończyła drugich zawodów na igrzyskach!
Shiffrin zakończyła dzisiejsze zawody szybciej niż jej poniedziałkowy start w pierwszym przejeździe slalomu giganta, gdzie wypadła z trasy po około 10 sekundach. Mikaela była siódmą narciarką, która wyruszyła na trasę slalomu , ale jako pierwsza nie ukończyła zawodów.
Amerykanka przyjechała do Pekinu jako jedna z największych gwiazd igrzysk i powiedziała, że planuje wziąć udział we wszystkich pięciu indywidualnych konkurencjach w narciarstwie alpejskim. W dzisiejszym slalomie Mikaela ominęła jedną z bramek i w geście rozczarowania pochyliła głowę.
"Już na starcie naciskałam. Miałam zamiar pojechać na nartach tak mocno, jak tylko się da" - powiedziała Shiffrin o swoim przejeździe. Stwierdziła również, że czuje się okropnie. Nieukończenie jej najlepszej konkurencji - slalomu to dla amerykańskiej gwiazdy będą ciężkie chwile.
Amerykanka w drodze do swoich trzecich igrzysk przeżyła trudne chwile w życiu osobistym. Jej ojciec Jeff Shiffrin niespodziewanie zmarł w 2020 roku. Po jego śmierci mówiła, że myślała już o zakończeniu kariery a w tamtym czasie zmagała się także z kontuzją pleców.
Słowa wsparcia od Lindsey Vonn
Była olimpijska narciarka Lindsey Vonn zatweetowała wsparcie dla Shiffrin, mówiąc jej, że ten błąd "nie odbiera jej pięknej kariery i tego, co może osiągnąć w przyszłości".
Gutted for @MikaelaShiffrin but this does not take away from her storied career and what she can and will accomplish going forward. Keep your head high ❤️ pic.twitter.com/fSgqSii0JA
— lindsey vonn (@lindseyvonn) February 9, 2022
