Zinédine Zidane został oficjalnie zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Francji. Legendarny szkoleniowiec podpisał czteroletni kontrakt, przejmując stery po Didierze Deschampsie, który ustąpił ze stanowiska po mistrzostwach świata.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w paryskiej siedzibie federacji, prezes Philippe Diallo ujawnił, że pierwsze rozmowy z Zidane’em rozpoczęły się już w lutym 2025 roku. Były trener Realu Madryt przez ostatnie pięć lat pozostawał poza zawodem, konsekwentnie unikając powrotu na ławkę trenerską. Jak sam przyznał, jego długa nieobecność w świecie futbolu nie wynikała z braku zainteresowania ze strony czołowych klubów, lecz z jasno określonego celu, który postawił sobie po odejściu z Hiszpanii.
Jedyna motywacja legendy
Zidane nie ukrywał emocji, podkreślając, że praca z kadrą narodową była jego wielkim marzeniem. „Odrzuciłem wszystkie propozycje dla reprezentacji Francji, ponieważ to jedyna rzecz, jaką chciałem robić po doświadczeniach w Realu Madryt. Jedyną rzeczą, która mnie motywuje, jest możliwość pracy dla tego zespołu i to, aby nadal wygrywał” – zadeklarował nowy selekcjoner. Dla 54-letniego trenera dzisiejszy dzień jest najważniejszym momentem w jego dotychczasowej karierze szkoleniowej.
Nowy opiekun Les Bleus rozpoczął swoje wystąpienie od gestu solidarności ze strażakami walczącymi z pożarami lasów w południowo-zachodniej Francji oraz od gratulacji dla swojego poprzednika. Zidane ma prowadzić drużynę narodową co najmniej do mistrzostw świata w 2030 roku. Diallo podkreślił, że kontakt z trenerem nawiązano krótko po tym, jak Deschamps ogłosił swoją decyzję o odejściu, co pozwoliło na sprawne domknięcie negocjacji i rozpoczęcie nowej ery w francuskim futbolu.
