Barcelona wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis 17-letniego obrońcy PSG. Jak donoszą media, kataloński klub wyczuł idealną okazję rynkową, by odegrać się na paryżanach za niedawną stratę swojego wychowanka. Relacje między klubami są obecnie wyjątkowo napięte.
Wszystko zaczęło się w styczniu, gdy Dro Fernandez zdecydował się opuścić Barcelonę na rzecz Paris Saint-Germain. Paryżanie wykorzystali niską klauzulę odstępnego w kontrakcie nastolatka, co doprowadziło władze z Camp Nou do wściekłości. Choć główna frustracja skupiła się na agencie piłkarza, instytucjonalne stosunki między gigantami uległy gwałtownemu pogorszeniu. Teraz role mogą się odwrócić, a Barcelona zamierza uderzyć tam, gdzie PSG boli najbardziej, czyli w ich akademię.
Boly na celowniku Katalończyków
Głównym celem Barcelony jest Boly, którego kontrakt w stolicy Francji wygasa latem 2027 roku. Brak porozumienia w sprawie nowej umowy rozwścieczył zarząd PSG. Jeśli 17-latek nie podpisze dokumentów w najbliższych tygodniach, klub z Paryża będzie zmuszony sprzedać go już teraz. Barcelona liczy na pozyskanie defensora za obniżoną kwotę, wykorzystując trudną sytuację negocjacyjną rywali. Paryżanie wyceniają go wysoko, ale ich pozycja przetargowa słabnie z każdym dniem zwłoki zawodnika.
W Paryżu Boly uchodzi za przyszłość francuskiej piłki na pozycji prawego obrońcy. Barcelona podziela tę opinię i widzi w nim idealnego, długofalowego następcę dla Julesa Kounde. Prawa obrona jest obszarem, który budzi niepokój w sztabie szkoleniowym Dumy Katalonii, dlatego sprowadzenie tak utalentowanego gracza jest traktowane priorytetowo. PSG wciąż walczy o zatrzymanie swojego diamentu, jednak coraz więcej wskazuje na to, że latem Boly może przenieść się do Hiszpanii.
