Enzo Fernandez wyrasta na głównego faworyta do wzmocnienia środka pola Realu Madryt w letnim oknie transferowym. Jak donosi hiszpańska MARCA, Argentyńczyk jest obecnie znacznie bliżej przeprowadzki na Santiago Bernabeu niż Rodri z Manchesteru City.
Sytuacja na rynku transferowym zmienia się dynamicznie, ale obecne stanowisko władz Królewskich jest jasne. Raul Varela przekazał, że prezydent Realu Madryt nie zamierza podpisywać kontraktu z Rodrim Hernandezem. Hiszpański pomocnik, który w przeszłości reprezentował barwy Atletico Madryt, ma obecnie zerowe szanse na transfer do ekipy mistrza Hiszpanii. Florentino Perez skupia swoją uwagę na 25-letnim pomocniku Chelsea, który w Londynie gra od stycznia 2023 roku.
Królewscy szukają następcy legend
Poszukiwania wszechstronnego pomocnika wynikają z problemów, jakie Real Madryt ma z produktywnością w środkowej strefie boiska. Po zakończeniu kariery przez Toniego Kroosa i odejściu Luki Modricia, zespół potrzebuje nowej jakości oraz większej solidności w defensywie. Enzo Fernandez w sezonie 2025/26 prezentuje wybitną formę, notując 12 bramek oraz 6 asyst w 46 występach. Takie liczby przekonały madryckich skautów, że to właśnie Argentyńczyk jest brakującym elementem układanki.
Mimo że Rodri jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy świata i zdobywcę Złotej Piłki, jego notowania w Madrycie spadły. 29-latek wrócił niedawno po poważnej kontuzji kolana i nie odzyskał jeszcze najwyższej dyspozycji. W tym samym czasie Fernandez zaczął wysyłać sygnały sugerujące chęć przenosin do stolicy Hiszpanii. Wyścig o podpis reprezentanta Argentyny nabierze tempa w nadchodzących tygodniach, gdy kluby zaczną finalizować budżety na letnie zakupy.
