Werder Brema szykuje się na powrót, którego nikt się nie spodziewał. Victor Boniface, 25-letni napastnik wypożyczony z Bayeru Leverkusen, wznowi w tym tygodniu treningi indywidualne. Choć jego pobyt w Bremie dotychczas przypominał katastrofę, dyrektor sportowy Peter Niemeyer potwierdził, że Nigeryjczyk może jeszcze pojawić się na boisku w tym sezonie.
Dotychczasowa przygoda Boniface'a w Bremie to pasmo nieszczęść. Piłkarz trafił do klubu po oblaniu testów medycznych w AC Milan, ale w Bundeslidze raził brakiem formy fizycznej i problemami z wagą. Na boisku wyglądał na zagubionego, a poza nim budził niepokój serią zagadkowych wpisów w mediach społecznościowych. Operacja kolana w styczniu miała być dla wszystkich stron sposobem na odsunięcie zawodnika od blasku fleszy i próbę ratowania jego kariery.
Sytuacja kadrowa Werderu stała się dramatyczna po tym, jak młody Keke Topp doznał kontuzji wykluczającej go z gry do końca rozgrywek. Choć zespół wygrał trzy z ostatnich czterech meczów, w kadrze brakuje naturalnych napastników. Jens Stage, który sam zmaga się z urazem, publicznie wspiera kolegę. Duńczyk twierdzi, że Boniface to świetny piłkarz i popularna postać w szatni, która posiada największy potencjał w całym zespole.
Przed Werderem jeszcze siedem tygodni rywalizacji o ligowy byt. Mimo zdobycia 28 punktów w 27 kolejkach, klub nie jest jeszcze pewny utrzymania w Bundeslidze. Powrót Boniface'a do pełnej sprawności ma być kluczowym elementem planu trenera na końcówkę sezonu. Wszystko zależy teraz od tego, jak szybko Nigeryjczyk odzyska rytm meczowy po długiej przerwie spowodowanej operacją i rehabilitacją.
