Andy Murray został oficjalnie ogłoszony nowym trenerem Jacka Drapera. Brytyjski tenisista potwierdził rozstanie z Jamiem Delgado po zaledwie pięciu miesiącach współpracy i zdecydował się na radykalny krok przed sezonem na kortach trawiastych. Murray, który ostatnio pracował krótko z Novakiem Djokoviciem, ma wesprzeć młodszego kolegę w kluczowym momencie jego kariery.
Decyzja o zatrudnieniu Murraya zapadła w trudnym dla Drapera czasie. Zawodnik, który w zeszłym sezonie zajmował czwarte miejsce w rankingu ATP, wypadł poza czołową pięćdziesiątkę zestawienia. Problemy zdrowotne i słabsza forma sprawiły, że Brytyjczyk grał w tym roku tylko sporadycznie, zaliczając występy w Dubaju, Indian Wells oraz Barcelonie. To właśnie w Hiszpanii doznał urazu, który wykluczył go z pozostałej części sezonu na mączce. Teraz Murray ma pomóc mu odzyskać rytm na trawie.
Doświadczenie kluczem do sukcesu
Jamie Murray podkreśla, że Andy wniesie do sztabu Drapera unikalną wiedzę o tym, jak radzić sobie z presją bycia numerem jeden w brytyjskim tenisie. Doświadczenie w przygotowaniach do największych turniejów ma być fundamentem odbudowy formy 24-latka. Draper, który w poprzednim roku wygrał turniej w Indian Wells i dotarł do finału w Madrycie, liczy na powrót do rywalizacji z takimi gwiazdami jak Jannik Sinner czy Carlos Alcaraz. Współpraca z Murrayem ma być impulsem do ponownego ataku na światową czołówkę.
Draper wyraził wdzięczność za dotychczasową pomoc Delgado, jednak uznał, że zmiana jest niezbędna dla dobra jego dalszej kariery. W okresie przejściowym zawodnik będzie korzystał również ze wsparcia zespołu LTA. Andy Murray, który po zakończeniu pracy z Djokoviciem przed Roland Garros 2025 pozostawał nieaktywny jako trener, wraca do touru, by poprowadzić rodaka przez najbardziej wymagający odcinek sezonu. Kibice liczą, że ta współpraca zakończy serię nieszczęść utalentowanego tenisisty.
