Ousmane Dembélé wyrasta na największego triumfatora gali UNFP Awards w Paryżu. Reprezentant Francji oficjalnie odebrał statuetkę dla najlepszego piłkarza sezonu Ligue 1. Decyzja ta budzi ogromne emocje, ponieważ zawodnik Paris Saint-Germain w trwających rozgrywkach ligowych pojawił się w podstawowym składzie zaledwie dziewięć razy.
Statystyki Dembélé są konkretne, ale wywołują dyskusję nad systemem głosowania. Piłkarz uzbierał łącznie 20 występów, w których strzelił 10 goli i zanotował pięć asyst. Sam zawodnik przyznaje, że na postrzeganie jego osoby wpłynął fakt, że jest aktualnym posiadaczem Złotej Piłki. Francuz podkreślił, że mimo licznych urazów starał się dawać z siebie wszystko za każdym razem, gdy pojawiał się na boisku. Cieszy go fakt, że to inni piłkarze oddali na niego swoje głosy.
Kontrowersje wokół nominacji i wielcy przegrani
Wybór Dembélé oznacza, że pokonał on swojego klubowego kolegę, Vitinhę. Portugalczyk był uznawany za jednego z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa. Jeszcze większe zdziwienie budzi brak nominacji dla Estebana Lepaula ze Stade Rennais. Najlepszy strzelec Ligue 1 został całkowicie pominięty przez kapitułę, co media określają jako rażące niedopatrzenie. Dembélé wygrał wyścig o trofeum, choć jego dostępność na murawie była w tym roku mocno ograniczona przez problemy zdrowotne.
Paris Saint-Germain ma teraz przed sobą jasny cel sportowy. Już w środę zespół zmierzy się z RC Lens, a do przypieczętowania tytułu mistrza Francji wystarczy im zaledwie remis. Po zakończeniu zmagań ligowych uwaga paryżan przeniesie się na arenę międzynarodową. Klub planuje obronę trofeum Ligi Mistrzów w nadchodzącym starciu przeciwko Arsenalowi, które odbędzie się jeszcze w tym miesiącu. Dembélé ma być gotowy, by pomóc drużynie w walce o kolejny puchar.
