Alexander Zverev dostał kolejną szansę, by zbliżyć się do pozycji lidera rankingu ATP po wycofaniu Jannika Sinnera z turnieju w Pekinie. Niemiec może zostać numerem jeden najwcześniej podczas Shanghai Masters, ale potrzebuje do tego także kolejnej absencji Włocha.
Sinner zmaga się z urazem kolana od czasu wygrania Wimbledonu. Kontuzja wykluczyła go z Canadian Open, Cincinnati Open i US Open, a teraz uniemożliwi mu występ w China Open. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych powiedział: „Witajcie wszyscy, tu Jannik. Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia chińskim kibicom. Bardzo mi przykro, że muszę ogłosić, iż w tym roku nie zagram w Pekinie. Moje kolano nie jest w takim stanie, jakiego bym chciał. Nie jestem gotowy do rywalizacji, ale zrobię wszystko, by jak najszybciej wrócić na kort. Najbardziej będzie mi brakować oczywiście turnieju, kibiców i atmosfery”.
Sinner nie będzie mógł bronić tytułu zdobytego w Pekinie przed rokiem. „W przeszłości świetnie spędzałem tu czas, a w zeszłym roku wygrałem turniej. Jestem bardzo rozczarowany, że nie mogę obronić tytułu, ale cieszę się, że wrócę w przyszłym roku. Życzę wszystkim udanego turnieju i do zobaczenia wkrótce” – przekazał. Po jego wycofaniu Zverev został najwyżej rozstawionym zawodnikiem China Open i głównym faworytem do zwycięstwa. Nawet wygrana nie da mu jednak pierwszego miejsca w rankingu: między nim a Sinnerem pozostanie około 900 punktów.
Szansa na objęcie prowadzenia pojawi się podczas Shanghai Masters, jeśli Sinner również wycofa się z tego turnieju. Wielu obserwatorów sugerowało, że Włoch może tam nie wystąpić, a w takim przypadku Zverev będzie musiał wygrać. Nie triumfował tam jeszcze w siedmiu dotychczasowych występach, a najlepszy wynik osiągnął w 2019 roku: dotarł do finału po zwycięstwach między innymi nad Rogerem Federerem i Matteo Berrettinim, lecz przegrał w dwóch setach z Daniiłem Miedwiediewem. W 2018 roku doszedł do półfinału, a w ostatnich edycjach odpadał w drugiej rundzie w 2023 roku, czwartej w 2024 i trzeciej w 2025. W ostatnich latach nie szło mu w tym turnieju, dlatego presja będzie spoczywać na wiceliderze rankingu. W końcowej fazie sezonu wyprzedzał Sinnera o 700 punktów w ATP Race, a w rankingu zajmuje drugie miejsce.
