Juventus wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych sprowadzeniem Darwina Nuneza. Włoski klub szuka nowych środkowych napastników i nawiązał już pierwsze kontakty w sprawie byłego zawodnika Liverpoolu. Jak donosi TuttoSport, skauci z Turynu obserwowali piłkarza podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej, gdy Urugwaj grał mecz towarzyski z Algierią właśnie na stadionie w Turynie.
Sytuacja Nuneza w Arabii Saudyjskiej jest nietypowa i może ułatwić transfer. Choć Al-Hilal zapłaciło za niego 53 mln euro, zawodnik został skreślony z listy zgłoszeń do ligi po przyjściu Karima Benzemy. Przez limity kadrowe Urugwajczyk może grać jedynie w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Mimo ograniczeń napastnik zdobył 9 bramek i zaliczył 5 asyst w 24 występach, ale jego przyszłość w obecnym zespole stoi pod dużym znakiem zapytania.
Problemy kadrowe zmuszają Juventus do działania
Poszukiwania nowego snajpera nabrały tempa przez kłopoty zdrowotne Dusana Vlahovicia. Serb doznał urazu łydki podczas rozgrzewki przed meczem z Genoą i czeka go nawet miesiąc przerwy. Ta kontuzja komplikuje negocjacje kontraktowe z zawodnikiem, który musi grać, aby przyciągnąć zainteresowanie innych klubów. Juventus liczy, że ich oferta dla Nuneza okaże się najatrakcyjniejsza, choć przeszkodą są jego zarobki wynoszące 23 mln euro rocznie.
W ośrodku treningowym Juventusu gościł ostatnio Tommaso Inzaghi, syn Simone, który współpracuje z agentem Federico Pastorello. Inzaghi zajmuje się ruchami transferowymi Al-Hilal, co tylko podsyca plotki o możliwym porozumieniu. Włoski klub obserwuje również Manuela Ugarte. Sprowadzenie Nuneza stanie się realnym celem, jeśli saudyjski klub zgodzi się na niską kwotę odstępnego za napastnika, który po udanym czasie w Benfice miał zmienne szczęście w Liverpoolu.
