FC Barcelona wyrasta na głównego gracza w walce o przyszłość Andreasa Christensena, oferując mu nową umowę. Jak donoszą media, ruch ten wywołał spore zdziwienie w środowisku piłkarskim. Dyrektor sportowy Deco spotkał się już z agentem Duńczyka, by przedstawić pierwsze warunki porozumienia.
Sytuacja 30-letniego obrońcy jest skomplikowana, ponieważ od dwóch lat zmaga się on z powracającymi urazami. W ciągu ostatnich dwóch sezonów Christensen rozegrał zaledwie 774 minuty w 23 meczach, a jego powrót do gry w obecnych rozgrywkach przewiduje się dopiero na maj. Barcelona trzykrotnie wykorzystywała przepisy awaryjne, aby przejąć miejsce w limicie płac zajmowane przez jego wynagrodzenie, co pokazuje skalę problemów zdrowotnych zawodnika.
Dwuletni kontrakt i drastyczna obniżka pensji
Oferta przedstawiona przez klub zakłada przedłużenie współpracy o dwa sezony, ale wiąże się ze znaczną obniżką wynagrodzenia. Barcelona chce w ten sposób zminimalizować obciążenie budżetu płacowego, traktując Christensena jako wartościowe uzupełnienie składu przy niskich kosztach utrzymania. Piłkarz traktuje pozostanie w stolicy Katalonii jako priorytet, jednak zamierza przeanalizować także inne propozycje, które mogą pojawić się na rynku transferowym.
Równolegle Barcelona sonduje rynek w poszukiwaniu wzmocnień defensywy. Klub rozpoczął rozmowy z agentem Pinim Zahavim w sprawie Luki Vuškovicia. 18-letni środkowy obrońca przebywa obecnie na wypożyczeniu w niemieckim Hamburgu z Tottenhamu Hotspur, gdzie zbiera bardzo dobre recenzje za swoje występy w Bundeslidze. Sprowadzenie młodego talentu może być częścią szerszej strategii przebudowy formacji obronnej zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka.
