Mateu Alemany wyrasta na głównego architekta potencjalnego hitu transferowego między Madrytem a Barceloną. Dyrektor sportowy Atletico spotkał się z agentem Marca Bernala, 18-letniego pomocnika Dumy Katalonii. Jak donosi Diario AS, madrytczycy szukają okazji tam, gdzie inni widzą mur nie do przebicia.
Sytuacja finansowa Barcelony zmusza władze klubu do trudnych wyborów przed nadchodzącym latem. Choć Bernal ma być przyszłością środka pola na Camp Nou, klub potrzebuje ogromnych środków na wzmocnienie innych pozycji. Priorytetem jest sprowadzenie klasowej „dziewiątki” oraz topowego środkowego obrońcy. To otwiera furtkę dla Atletico, które szuka w pomocniku cech lidera, jakości i młodości. Alemany doskonale zna realia katalońskiego klubu i zamierza wykorzystać ten moment na przeprowadzenie dużej inwestycji w drugą linię swojego zespołu.
Transferowa gra o przyszłość Marca Bernala
Czy Barcelona faktycznie zgodzi się na sprzedaż jednego ze swoich najbardziej obiecujących zawodników? Dziennikarze AS zapewniają, że przy odpowiednio wysokiej ofercie każdy scenariusz jest możliwy. Atletico Madryt bacznie obserwuje rozwój wypadków, licząc na to, że Bernal stanie się filarem ich drużyny na lata. W tle tych negocjacji wciąż pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu Barcelony Julianem Alvarezem, co dodaje całej sprawie dodatkowego pikanterii. Na ten moment to jednak madrytczycy wykonali konkretny ruch w stronę utalentowanego nastolatka z Katalonii.
