Lance Stroll wykorzystuje niespodziewaną przerwę w kalendarzu Formuły 1, aby zadebiutować w wyścigach aut klasy GT. Kanadyjczyk znalazł się na liście startowej inauguracyjnej rundy GT World Challenge Europe na francuskim torze Paul Ricard. Zawody zaplanowano na weekend 11-12 kwietnia.
Kierowca zasiądzie za kierownicą Astona Martina Vantage GT3 wystawionego przez zespół Comtoyou Racing. Stroll nie będzie sam w kokpicie, ponieważ regulamin przewiduje dzielenie obowiązków z innymi zawodnikami. Jego partnerami zostali były kierowca Formuły 1 Roberto Merhi oraz zwycięzca wyścigów Formuły 3 Mari Boya. Dla 27-letniego Kanadyjczyka jest to powrót do rywalizacji długodystansowej po wieloletniej przerwie poświęconej startom w barwach Williamsa i Astona Martina w królowej motorsportu.
Nowe wyzwanie w prestiżowej serii GT3
Choć Stroll startował już dwukrotnie w 24-godzinnym wyścigu na Daytonie, robił to w maszynach typu prototyp. Teraz po raz pierwszy sprawdzi się w aucie bazującym na modelu produkcyjnym. GT World Challenge Europe to jedna z najważniejszych serii sportowych na świecie, zarządzana przez organizację SRO Stephane’a Ratela. Inauguracja sezonu na Paul Ricard odbędzie się w formacie Endurance Cup, co oznacza jeden sześcio-godzinny wyścig zaplanowany na niedzielę. To ogromne wyzwanie fizyczne i techniczne dla każdego kierowcy wyścigowego.
Występ Strolla wpisuje się w szerszy trend zainteresowania kierowców F1 innymi kategoriami. Max Verstappen w ostatnim roku coraz częściej pojawia się w wyścigach GT, a organizatorzy serii NLS zmieniali nawet harmonogramy, by umożliwić mu starty. Holender, który krytykuje obecne przepisy hybrydowe w F1, ma w planach debiut w 24-godzinnym wyścigu na Nurburgringu. Co ciekawe, Verstappen testował już wielokrotnie ten sam model Astona Martina, którym Stroll wystartuje w nadchodzącym tygodniu we Francji.
