Jacob Ondrejka oficjalnie dołączył do FC Groningen na zasadzie wypożyczenia z Parmy. Skrzydłowy, który ma za sobą występy w Belgii, liczy na szybki debiut w nowym zespole już w najbliższą niedzielę.
Przeprowadzka do Holandii ma być dla 23-letniego zawodnika szansą na przełamanie fatalnej passy. Choć Ondrejka jest związany kontraktem z Parmą aż do 2029 roku, jego ostatnie miesiące we Włoszech były dalekie od ideału. W poprzednim sezonie rozegrał zaledwie 17 spotkań, w których nie zdołał zdobyć ani jednej bramki i nie zanotował żadnej asysty. To drastyczny spadek formy w porównaniu do jego początków w Serie A, kiedy to w 12 meczach strzelił pięć goli.
Powrót do sprawdzonego środowiska
Włodarze FC Groningen liczą, że Ondrejka nawiąże do dyspozycji, którą prezentował w barwach Royal Antwerp. W belgijskim klubie skrzydłowy wystąpił w 55 meczach, notując 12 trafień i siedem asyst. Szczególnie udana była pierwsza połowa jego drugiego sezonu w Antwerpii, gdy w 26 spotkaniach wypracował 12 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. To właśnie te występy otworzyły mu drzwi do ligi włoskiej, gdzie jednak nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w składzie.
Teraz Szwed wraca do gry w krajach Beneluksu, a jego celem jest pomoc drużynie w nadchodzącym starciu z beniaminkiem Eredivisie, ADO Den Haag. Kariera Ondrejki, która nabrała tempa w Elfsborgu, gdzie w 110 meczach zdobył 20 bramek, znalazła się na zakręcie. Wypożyczenie do Groningen to dla niego kluczowy moment, by udowodnić, że wciąż potrafi być tak skutecznym zawodnikiem, jak podczas swojego pobytu w lidze belgijskiej.
