Yasin Ayari wyrasta na jedną z najbardziej rozchwytywanych postaci w Premier League, co przyciąga uwagę czołowych klubów z kontynentu. Według zagranicznych doniesień, reprezentant Szwecji znalazł się na celowniku Atlético Madryt, które bacznie obserwuje sytuację pomocnika w Brighton & Hove Albion. Choć obecna umowa zawodnika obowiązuje do czerwca 2027 roku, jego rosnąca rynkowa wartość, szacowana obecnie na około 40 milionów euro, sprawia, że „Mewy” stoją przed trudnym zadaniem zatrzymania swojej młodej gwiazdy.
Yasin Ayari
Brighton & Hove Albion → Atlético Madrid
Sytuacja kontraktowa Szweda jest skomplikowana. Jak informuje The Athletic, Brighton prowadzi z Ayarim rozmowy dotyczące przedłużenia współpracy, jednak na ten moment nie ma żadnych gwarancji, że piłkarz zdecyduje się na pozostanie na południu Anglii. Już w styczniu 2026 roku klub miał odrzucić ofertę opiewającą na 20 milionów funtów ze strony Nottingham Forest, co pokazuje, jak wysoko ceniony jest ten zawodnik wewnątrz struktur zespołu. Brak postępów w negocjacjach otwiera furtkę dla innych gigantów, w tym AC Milan, Newcastle United oraz Borussii Dortmund.
Zainteresowanie Newcastle United wydaje się szczególnie konkretne, gdyż klub ten poszukuje wzmocnień w środkowej strefie boiska przed nadchodzącym zimowym oknem transferowym. W grze pozostaje również Fenerbahçe, które monitoruje postępy 22-latka. Brighton stoi przed dylematem: albo przekona Ayariego do podpisania nowej umowy, która mogłaby zawierać klauzulę odstępnego, albo będzie musiało rozważyć sprzedaż pomocnika, za którego oczekuje kwoty sięgającej nawet 60 milionów euro, co sugerują najnowsze raporty z rynku transferowego.
Warto odnotować, że Ayari mimo młodego wieku stał się istotnym elementem rotacji w Brighton, a jego profil idealnie wpisuje się w potrzeby Atlético Madryt, szukającego świeżości w drugiej linii. Jeśli negocjacje kontraktowe z angielskim klubem ostatecznie zakończą się fiaskiem, hiszpański potentat może stać się faworytem do pozyskania Szweda już w najbliższych miesiącach. Ostatnie doniesienia wskazują, że Brighton zaoferowało mu znaczną podwyżkę, byle tylko uniknąć konieczności sprzedaży zawodnika do ligowego rywala lub zagranicznego giganta.