Yan Diomandé i inne gwiazdy kosztowały fortunę. Real Madryt zdominował rywali w Hiszpanii.

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
16 sierpnia 2026 15:47
Yan Diomandé i inne gwiazdy kosztowały fortunę. Real Madryt zdominował rywali w Hiszpanii.
Źródło: getfootballnewsspain.com

225 milionów euro wyłożone na stół przez Florentino Péreza zmieniło układ sił na hiszpańskim rynku transferowym. Real Madryt przeprowadził tego lata sześć transakcji, które mają jeden cel: odebranie tytułu mistrzowskiego Barcelonie. Skala inwestycji Królewskich jest tak duża, że przyćmiewa działania wszystkich pozostałych klubów LaLiga razem wziętych.

Finansowa dominacja Florentino Péreza

Według zagranicznych doniesień opartych na wyliczeniach dziennika Diario AS, wydatki Realu Madryt stanowią aż 40 procent całkowitej kwoty przeznaczonej na transfery przez wszystkie kluby hiszpańskiej ekstraklasy. Podczas gdy cała liga wydała dotychczas ponad 560 milionów euro, niemal połowa tej sumy pochodzi z kasy na Santiago Bernabéu. „Czterdzieści procent z ponad 560 milionów euro wydanych do tej pory tego lata przez kluby La Liga jest zasługą Los Blancos” – wylicza hiszpański dziennik, obrazując finansową przepaść między Madrytem a resztą stawki.

Na wspomnianą kwotę 225 milionów euro złożyły się cztery gotówkowe transfery. Do zespołu dołączyli Denzel Dumfries, Marc Cucurella, Yan Diomandé oraz Carlos Espí. To właśnie za tę czwórkę władze klubu musiały głęboko sięgnąć do portfela, realizując wizję budowy składu zdolnego do walki o najwyższe cele. Pozostałe dwa wzmocnienia, Ibrahima Konaté oraz Bernardo Silva, trafiły do stolicy Hiszpanii na zasadzie wolnych transferów, co jeszcze mocniej podkreśla jakość kadry budowanej przez Péreza.

Agresywna polityka transferowa Realu Madryt to bezpośrednia odpowiedź na sukcesy Barcelony w poprzednim sezonie. Królewscy nie zamierzają czekać i od początku okienka dyktują warunki na rynku, co potwierdzają twarde dane finansowe. Przy sześciu nowych nazwiskach w kadrze, klub z Madrytu stał się głównym motorem napędowym hiszpańskiej gospodarki piłkarskiej tego lata, zostawiając konkurencję daleko w tyle pod względem nakładów na nowe kontrakty.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA