Belgijski rynek transferowy wchodzi w decydującą fazę, a Club Brugge pilnie poszukuje wzmocnień na lewej stronie defensywy. Według zagranicznych doniesień, Olivier Deman stał się jednym z głównych kandydatów do wypełnienia luki powstałej po odejściu Björna Meijera. 26-letni reprezentant Belgii, który obecnie broni barw Werderu Brema, ma być priorytetowym celem klubu z Brugii, choć na liście życzeń znajdują się także Tuur Rommens oraz Jaydon Meghoma.
Olivier Deman
SV Werder Bremen→Club Brugge
Deman, który dołączył do ekipy z Bremy w sierpniu 2023 roku, ma za sobą solidny okres w Bundeslidze, gdzie w 54 występach zdobył trzy bramki i zanotował cztery asysty. Jego kontrakt z niemieckim klubem obowiązuje aż do 2028 roku, co stawia Werder w dogodnej pozycji negocjacyjnej. Obecna wartość rynkowa trzykrotnego reprezentanta kraju oscyluje w granicach 3,5 miliona euro i właśnie takiej kwoty mogą oczekiwać Niemcy za definitywną sprzedaż swojego zawodnika.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Deman doskonale zna realia belgijskiej ekstraklasy, będąc w przeszłości związanym z Cercle Brugge oraz Royal Antwerp. Powrót do ojczyzny mógłby być dla niego szansą na regularną grę w zespole walczącym o najwyższe cele, jednak Club Brugge nie jest jedynym podmiotem monitorującym sytuację. Zainteresowanie piłkarzem wykazuje również włoska Parma, co może doprowadzić do licytacji w ostatnich dniach okienka transferowego.
Warto przypomnieć, że Olivier Deman w ostatnim czasie przebywał na wypożyczeniu w Antwerpii, gdzie rozegrał 20 spotkań, co pozwoliło mu utrzymać rytm meczowy przed powrotem do Bremy. Teraz, gdy Club Brugge szuka sprawdzonego rozwiązania na lewą obronę, doświadczenie 26-latka zebrane na boiskach Bundesligi oraz w kadrze narodowej czyni go najbardziej naturalnym następcą Meijera w układance taktycznej belgijskiego zespołu.