Stamford Bridge przygotowuje się na niedzielne starcie z Brighton & Hove Albion, w którym Chelsea powalczy o podtrzymanie idealnego początku sezonu 2026/27. Xabi Alonso ma do dyspozycji niemal pełną kadrę, ale sytuacja wokół jednego z liderów środka pola budzi ogromne emocje w Londynie.
Największym znakiem zapytania pozostaje obecność Enzo Fernandeza. Argentyńczyk został pominięty w kadrze na mecz z Luton Town, a według zagranicznych doniesień jego odejście do Manchesteru City staje się coraz bardziej realne. W jego miejsce do wyjściowej jedenastki ma wskoczyć Moises Caicedo, który jest gotowy na występ przeciwko swojemu byłemu pracodawcy. Alonso potwierdził, że sytuacja zdrowotna w zespole jest stabilna, choć ostrożnie dawkuje obciążenia powracającemu po urazie Leviemu Colwillowi. „Z Levim, po jego kontuzji w zeszłym sezonie, wciąż jesteśmy na etapie, w którym musi stawiać odpowiednie kroki. Nie chcemy go zbyt mocno naciskać” – przyznał szkoleniowiec podczas konferencji prasowej. Trener dodał również, że monitoruje stan Geovany’ego Quendy, licząc na jego udział w niedzielnym spotkaniu, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
W przewidywanym zestawieniu Chelsea na mecz z Brighton, które ma wybiec w ustawieniu 3-4-2-1, w bramce ponownie stanie Robert Sanchez. Nowy nabytek, Martinez, nie został zarejestrowany na czas, by wystąpić w drugiej kolejce Premier League. Linię obrony mają stworzyć Maxence Lacroix, Levi Colwill oraz Jorrel Hato, wspierani na wahadłach przez Malo Gusto i Pepa Chavarrię. W środku pola obok Caicedo ma pojawić się Reece James, natomiast za ofensywę będą odpowiadać Morgan Rogers i Cole Palmer. Na szpicy Alonso zamierza postawić na Joao Pedro, który ma być odpowiedzialny za wykańczanie akcji pod bramką rywali. Poza kadrą z powodu urazów pozostają jedynie Marco Palestra oraz Jordan Henderson.
W kadrze meczowej może zabraknąć Enzo Fernandeza, którego nazwisko coraz częściej pada w kontekście przenosin do ekipy mistrza Anglii.
