Daniel Banjaqui, 18-letni reprezentant Portugalii w kadrach młodzieżowych i zawodnik Benfiki, znalazł się w kręgu zainteresowań Chelsea oraz Liverpoolu. Obrońcę na celowniku mają także Juventus, AS Roma, Atlético Madryt, Borussia Dortmund oraz RB Lipsk, choć konkretne negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły.
Rozwój Banjaquiego uważnie śledzi siedem klubów z Anglii, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Jak informuje włoski serwis Tutto Juve, Chelsea i Liverpool dysponują przewagą finansową, która pozwoliłaby im przebić oferty pozostałych rywali. Borussia Dortmund i RB Lipsk mają natomiast atut w postaci „renomy klubów, które od lat rozwijają młodych zawodników”. Największą przeszkodą pozostaje jednak stanowisko Benfiki, którą trudno będzie skłonić do sprzedaży nastolatka.
Banjaqui rozpoczął szkolenie w Real Formacao, a do Benfiki trafił w lipcu 2018 roku. Szybko pokonywał kolejne szczeble w portugalskim klubie, aż zadebiutował w pierwszym zespole. W barwach Benfiki ma na koncie sześć występów i 416 minut na boisku, z czego trzy spotkania rozegrał w tym sezonie. W seniorskiej drużynie nie zdobył jeszcze bramki ani nie zaliczył asysty, ale na poziomie młodzieżowym w 30 meczach strzelił gola i zanotował pięć asyst.
Liverpool od dawna interesuje się Banjaquim. Andoni Iraola potrzebuje większego wyboru na prawej obronie, choć w kadrze ma już dwie uznane opcje: Conora Bradleya i Jeremiego Frimponga. Obaj mieli jednak problemy z dostępnością, a Frimpong nie przekonał, gdy był zdolny do gry, dlatego Iraola stawiał na tej pozycji na Ronalda Araujo; przyszłość Frimponga na Anfield jest niepewna. Banjaquiego od dłuższego czasu obserwuje również Chelsea. Przyszłość Malo Gusto także jest niepewna, bo pojawiły się doniesienia łączące go z europejskimi klubami, a Reece James w ostatnich latach zmagał się z problemami zdrowotnymi. Banjaqui mógłby początkowo być zmiennikiem kapitana Chelsea i rozwijać się przed ewentualnym przejęciem miejsca w wyjściowym składzie. Z kolei Juventus widzi w nim opcję długoterminową na prawej obronie, a Benfica wolałaby najpierw rozwinąć go w pełnoprawnego zawodnika pierwszego zespołu. Wśród klubów łączonych z obrońcą są też Manchester United i Newcastle United, a opór Benfiki może zablokować transfer już w styczniu.
