Wymówki Widzewa? Kapitan drużyny zdobył się na szczerość!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
25 lutego 2026 12:51
Wymówki Widzewa? Kapitan drużyny zdobył się na szczerość!

Juljan Shehu uważa, że zespół nie może już zasłaniać się brakiem zgrania, a nadchodzące starcie w Szczecinie musi stać się początkiem serii „finałów” ratujących sezon. Zdaniem kapitana Widzewa, kluczowym elementem wyjścia z kryzysu jest natychmiastowa koncentracja na zdobywaniu punktów, zamiast szukania usprawiedliwień w procesie budowy nowej grupy zawodników.

Sytuacja ligowa Widzewa wymusza na zespole zmianę podejścia do kwestii zgrania i adaptacji nowych piłkarzy. Mimo że do kadry dołączyło wielu graczy, Shehu podkreślił, że czas na spokojne docieranie się mechanizmów boiskowych bezpowrotnie minął. Zawodnik zaznaczył, że obecne położenie w tabeli nie pozwala na dalsze zwlekanie z wynikami.

„To nie jest czas na szukanie wymówek w braku zgrania. Musimy w pełni skupić się na procesie treningowym i być jednością tu i teraz” – zadeklarował Shehu, dodając jednocześnie, że jedynym zadaniem stojącym przed zespołem jest regularne wygrywanie meczów.

Piłkarz zwrócił uwagę, że choć budowanie chemii w grupie jest naturalnym procesem, Widzew nie posiada obecnie „komfortu, by na spokojnie czekać, aż te mechanizmy same się dotrą”.

Nadchodzące spotkanie z Pogonią Szczecin jest postrzegane przez łódzki obóz jako moment zwrotny. Shehu nie ukrywał, że zespół ma pełną świadomość powagi sytuacji. Kapitan wskazał na konieczność wykazania większej determinacji od rywala, mimo uznania jego piłkarskiej jakości.

„Jedziemy do Szczecina z jasnym celem: chcemy zdobyć trzy punkty. Do końca sezonu zostało nam wiele »finałów« i musimy zacząć tę serię właśnie w ten weekend” – mówił lider Widzewa na konferencji przed wyjazdem na mecz z Pogonią.

Podkreślił on również, że to na zawodnikach spoczywa pełna odpowiedzialność za rezultaty osiągane na murawie.

Odnosząc się do samej funkcji kapitana, Shehu przyznał, że w obecnych okolicznościach wiąże się ona z ogromnym obciążeniem psychicznym.

„Bycie kapitanem Widzewa to dla mnie ogromny honor, ale przede wszystkim wielka odpowiedzialność. Nie ukrywam, że bycie liderem drużyny w tak trudnym momencie, w jakim się obecnie znajdujemy, jest wymagającym zadaniem” – przyznał szczerze zawodnik.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!