Wstrząs w Madrycie. Oblak i Simeone skoczyli sobie do gardeł po klęsce

Jarosław ZającJarosław Zając
16 lutego 2026 05:00
Wstrząs w Madrycie. Oblak i Simeone skoczyli sobie do gardeł po klęsce
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt przegrało z Rayo Vallecano aż 0:3, co wywołało otwarty konflikt między Janem Oblakiem a Diego Simeone. Los Colchoneros spadli na czwarte miejsce w tabeli La Liga.

Porażka na Butarque boli tym bardziej, że madrytczycy tracą już piętnaście punktów do prowadzącego Realu Madryt. Jan Oblak po końcowym gwizdku nie gryzł się w język i w rozmowie z mediami brutalnie ocenił postawę swojej drużyny. Słoweniec stwierdził wprost, że grając w ten sposób, zespół wyrzucił szanse na mistrzostwo do kosza. Bramkarz podkreślił, że Rayo było znacznie lepsze, a Atletico nie potrafi utrzymać koncentracji w kolejnych meczach, co uniemożliwia realną rywalizację o najwyższe cele.

Diego Simeone błyskawicznie zareagował na słowa swojego podopiecznego, prezentując zupełnie inne spojrzenie na boiskowe wydarzenia. Argentyński szkoleniowiec publicznie przyznał, że nie zgadza się z opinią Oblaka i nie ma zamiaru niczego zarzucać swoim piłkarzom w kwestii włożonego wysiłku czy pracy. Choć Atleti dokonało wielu zmian w składzie przed nadchodzącym starciem w Lidze Mistrzów z Club Brugge, trener uparcie bronił postawy zespołu, mimo że rywal okazał się tego dnia wyraźnie lepszy technicznie i taktycznie.

Sytuacja w klubie staje się napięta, bo zaledwie kilka dni wcześniej drużyna zachwyciła kibiców wielkim zwycięstwem nad Barceloną. Brak stabilizacji formy jest jednak aż nadto widoczny, a kontrast między występem przeciwko Dumie Katalonii a blamażem z Rayo Vallecano jest dla fanów niewytłumaczalny. Oblak zauważył, że problem tkwi w głowach zawodników, którzy nie potrafią podejść do każdego spotkania z taką samą intensywnością. Teraz zespół musi szybko opanować emocje, bo środowy mecz w Europie nie wybaczy kolejnych błędów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!