Władze Rakowa Częstochowa stoją przed wyborem nowego szkoleniowca po zwolnieniu Łukasza Tomczyka. Co ciekawe, prezes klubu ma zupełnie innego faworyta, niż właściciel.
Według nieoficjalnych informacji faworytem prezesa Wojciecha Cygana jest Dawid Szwarga. Zgoła inne podejście prezentuje jednak właściciel klubu, Michał Świerczewski, który skłania się ku powierzeniu drużyny Dawidowi Kroczkowi. To właśnie ten drugi szkoleniowiec ma obecnie większe szanse na angaż, a oficjalne ogłoszenie nazwiska nowego sternika „Medalików” spodziewane jest jeszcze dzisiaj, 4 maja.
Do czasu sfinalizowania rozmów zespół poprowadzi dotychczasowy asystent, Dawid Szulczek, który posiada już doświadczenie w samodzielnym prowadzeniu drużyn na poziomie Ekstraklasy.
Decyzja o zakończeniu współpracy z Łukaszem Tomczykiem zapadła w trybie nagłym, co wywołało spore zaskoczenie. Choć bezpośrednio po finale Pucharu Polski przedstawiciele klubu dementowali plotki o dymisji, a sam trener oraz jego otoczenie byli przekonani o kontynuacji misji, komunikat o zwolnieniu pojawił się w mediach społecznościowych w niedzielę, 3 maja, o godzinie 19:59. Oficjalnie władze argumentowały ten krok koniecznością uzyskania „nowego impulsu oraz innego spojrzenia na dalszy rozwój zespołu”, podkreślając, że decyzja „nie wynika wyłącznie z rezultatu finału STS Pucharu Polski”.
Nieoficjalne kulisy wskazują jednak na silny niepokój zarządu dotyczący braku kwalifikacji do europejskich pucharów. Porażka 0:2 z Górnikiem Zabrze w finale krajowego pucharu zamknęła najkrótszą drogę do Europy, co skłoniło decydentów do drastycznych kroków. Częstochowianie pod wodzą Tomczyka, który pracował w klubie zaledwie cztery miesiące (od początku stycznia 2026 roku – po odejściu Marka Papszuna), zajmują obecnie piątą lokatę w tabeli. Bilans szkoleniowca zamknął się w 17 spotkaniach, na które złożyło się 6 zwycięstw, 5 remisów i 6 porażek, przy dziewięciopunktowej stracie do liderującego Lecha Poznań.

