Como wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu o podpis Liama Delapa, 23-letniego napastnika Chelsea. Jak donoszą media, włoski klub desperacko szuka wzmocnień formacji ofensywnej przed nadchodzącym sezonem i widzi w Angliku idealną alternatywę dla Moise Keana, którego pozyskanie okazało się zbyt skomplikowane.
Sytuacja transferowa jest jednak napięta ze względu na rozbieżności finansowe między klubami. Podczas gdy Como preferuje wypożyczenie zawodnika, Chelsea oczekuje definitywnej sprzedaży za kwotę rzędu 50 milionów funtów. To ogromny wzrost wartości, biorąc pod uwagę, że londyńczycy kupili go rok temu z Ipswich Town za 30 milionów funtów. Negocjacje utrudnia dodatkowo fakt, że napastnikiem interesuje się również Everton, co stawia Włochów w trudnej pozycji negocjacyjnej.
Trudny rok na Stamford Bridge i szansa na nowy start
Pobyt Delapa w Londynie nie należał do udanych, a piłkarz zderzył się ze ścianą. Problemy kondycyjne oraz słaba forma sprawiły, że przegrał rywalizację z Joao Pedro, notując zaledwie trzy gole w 47 występach. W obliczu transferów Emmanuela Emeghi oraz Danny'ego Welbecka, szanse 23-latka na regularną grę w Chelsea drastycznie spadły. Przeprowadzka do Włoch mogłaby pomóc mu odzyskać rytm, zwłaszcza że z klubu może odejść Alvaro Morata, co zwolniłoby miejsce w ataku ekipy ze Stadio Giuseppe Sinigaglia.
