Liverpool nie zamierza rozstawać się z Rio Ngumohą, mimo że klub intensywnie pracuje nad wzmocnieniem formacji ataku. Jak donosi Fabrizio Romano, 17-letni skrzydłowy pozostaje integralną częścią planów trenera Andoniego Iraoli na nadchodzący sezon 2026/27.
Sytuacja kadrowa na Anfield jest dynamiczna, zwłaszcza w kontekście możliwych przenosin Cody'ego Gakpo do Tottenhamu oraz starań o pozyskanie Bradleya Barcoli z Paris Saint-Germain. Włoski dziennikarz podkreśla jednak, że status młodego Anglika w zespole jest wyjątkowy i nie zależy od powodzenia innych transakcji. „Rio Ngumoha jest nietykalny. Nigdy nie był blisko dołączenia do Bayernu tego lata. Dla Liverpoolu to absolutnie kluczowa część obecnego i przyszłego projektu” — wyjaśnił Romano na swoim kanale YouTube.
Przyszłość Ngumohy w obliczu transferów
Choć wcześniej pojawiały się spekulacje o możliwym wypożyczeniu zawodnika, odejście Mohameda Salaha otworzyło przed Ngumohą nowe perspektywy. Nawet jeśli do klubu trafi Barcola, nastolatek ma otrzymywać wystarczająco dużo szans na grę. Wynika to między innymi z faktu, że inny skrzydłowy, Victor Munoz, wciąż potrzebuje czasu na aklimatyzację i oszlifowanie swoich umiejętności. Ngumoha, który od czasu transferu z Chelsea w lipcu 2025 roku rozegrał już ponad 1000 minut w barwach Liverpoolu, cieszy się pełnym zaufaniem sztabu szkoleniowego.
Decyzja o zatrzymaniu piłkarza ucina plotki łączące go z Bayernem Monachium i innymi europejskimi potęgami. Ngumoha w swoich dotychczasowych 30 występach dla pierwszej drużyny zapisał na koncie dwa gole oraz jedną asystę, pokazując przebłyski ogromnego potencjału. Teraz 17-latek może skupić się wyłącznie na walce o miano kluczowej postaci w talii Iraoli, mając gwarancję, że klub widzi w nim fundament budowanego projektu.
