Paris FC wyrasta na jednego z najciekawszych graczy na rynku transferowym, ogłaszając definitywne pozyskanie Luki Koleosho z Burnley. Jak donoszą media, kluby porozumiały się w sprawie transakcji, która definitywnie kończy spekulacje o powrocie skrzydłowego do Włoch.
21-letni reprezentant Włoch doskonale zna paryskie realia, ponieważ spędził w tym zespole drugą połowę ubiegłego sezonu Ligue 1 na zasadzie wypożyczenia. W tym czasie rozegrał 18 spotkań, w których zanotował cztery punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Dobra postawa młodego zawodnika sprawiła, że włodarze Paris FC nie wahali się wyłożyć na stół konkretnych pieniędzy. Według informacji L’Equipe, kwota transferu wraz z bonusami zamknie się w przedziale od 10 do 15 milionów euro, co jest jasnym sygnałem mocarstwowych ambicji klubu.
Dyrektor sportowy nie kryje satysfakcji z transferu
Koleosho związał się z nowym pracodawcą pięcioletnią umową, co gwarantuje stabilizację obu stronom. Kluczową rolę w całym procesie odegrała determinacja pionu sportowego, który widzi w nim przyszły filar ofensywy. Choć zawodnik był mocno łączony z przenosinami do Fiorentiny, ostatecznie to projekt w stolicy Francji okazał się bardziej przekonujący dla utalentowanego skrzydłowego, który wcześniej zbierał szlify w hiszpańskim Espanyolu oraz na boiskach Premier League pod wodzą Vincenta Kompany’ego.
„Byliśmy zdeterminowani, aby go sprowadzić z powrotem” – przyznał otwarcie dyrektor sportowy Paris FC, Marco Neppe. Podkreślił on, że profil zawodnika idealnie pasuje do potrzeb zespołu. „Luca jest młody i posiada wielkie umiejętności. Jesteśmy pewni, że będzie w stanie w pełni zrealizować tutaj swój potencjał i przyczynić się do przyszłych sukcesów Paris FC” – dodał Neppe, kończąc tym samym sagę transferową z udziałem reprezentanta Włoch, który we wrześniu skończy 22 lata.
