Borussia Mönchengladbach wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na niemieckim rynku transferowym przed nadchodzącym latem. Klub ma do dyspozycji 21 mln euro po sprzedaży Rocco Reitza do RB Lipsk i zamierza te środki zainwestować w przebudowę formacji obronnej. Jak donosi Sky Germany, na celowniku znalazło się dwóch utalentowanych zawodników z zaplecza Bundesligi.
Pierwszym priorytetem jest wzmocnienie lewej strony defensywy, gdzie obecnie Eugen Polanski musi eksperymentować z ustawieniem pomocnika Jensa Castropa. Rozwiązaniem problemów ma być David Herold z Karlsruher SC. 23-latek rozegrał w tym sezonie 26 spotkań i zaliczył pięć asyst. Jego kontrakt wygasa w 2027 roku, co sprawia, że nadchodzące okno to ostatnia szansa dla KSC na zarobek. Piłkarz posiada w umowie klauzulę odejścia opiewającą na kwotę od 3,5 do 4 mln euro.
Walka o talenty z zaplecza Bundesligi
Drugim celem transferowym Rouvena Schrödera jest Linus Gechter z Herthy Berlin. Środkowy obrońca podjął już decyzję o opuszczeniu stolicy Niemiec, co wywołało poruszenie w najwyższej klasie rozgrywkowej. O 22-latka pyta obecnie pięć lub sześć klubów z Bundesligi, a z niektórymi z nich rozmowy są już na zaawansowanym etapie. Gladbach desperacko potrzebuje wzmocnień w centrum obrony, gdzie z braku opcji często musi występować nominalny pomocnik Philipp Sander.
Realizacja tych transferów nie będzie jednak prosta, ponieważ Borussia Mönchengladbach musi liczyć się z silną konkurencją ze strony ligowych rywali. Zarówno w przypadku Herolda, jak i Gechtera, kluby z Bundesligi widzą duży potencjał i szansę na stosunkowo tanie wzmocnienie składu. Gladbach dysponuje jednak gotówką, która pozwala im dyktować warunki w negocjacjach z drugoligowcami. Decydujące starcie o podpisy obu defensorów rozegra się w najbliższych miesiącach.
