Wielkie pieniądze na stole w Rzymie. Decyzja w sprawie przyszłości gwiazdy zapadła

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
8 marca 2026 16:56
Wielkie pieniądze na stole w Rzymie. Decyzja w sprawie przyszłości gwiazdy zapadła
Źródło: thehardtackle.com

AS Roma podjęła błyskawiczną decyzję o wykupieniu Donyella Malena z Aston Villi. Władze klubu z Rzymu są zachwycone postawą Holendra i zamierzają zapłacić 25 milionów euro za transfer definitywny. To koniec spekulacji dotyczących przyszłości napastnika, który w stolicy Włoch odnalazł formę życia.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że pierwotna umowa zawierała warunkowy obowiązek wykupu zależny od awansu do Ligi Mistrzów. Obecnie rzymianie zajmują piąte miejsce w tabeli Serie A i nie mają gwarancji gry w elicie, ale dla dyrekcji klubu nie ma to znaczenia. Gian Piero Gasperini chce mieć 27-latka w swoim zespole na stałe. Malen w siedmiu ligowych występach zdobył aż sześć bramek, co przekonało sztab szkoleniowy do natychmiastowego działania i wyłożenia gotówki już teraz.

Zysk dla Aston Villi i nowe perspektywy Malena

Dla Aston Villi to doskonała wiadomość, ponieważ klub z Birmingham chciał sprzedać zawodnika, który nie pasował do długofalowych planów Unaia Emery’ego. Malen trafił do Anglii na początku 2025 roku po udanym okresie w Borussii Dortmund, jednak w Premier League nie wywalczył stałego miejsca w składzie. Przeprowadzka do Włoch miała pomóc mu w powrocie do reprezentacji Holandii na nadchodzące mistrzostwa świata. Plan ten realizuje z nawiązką, pokazując ogromną wszechstronność zarówno w ataku, jak i na skrzydłach.

Transakcja opiewająca na 25 milionów euro zawiera dodatkowy zapis, który może przynieść Anglikom kolejne zyski. Aston Villa zagwarantowała sobie 10 procent od kwoty kolejnego transferu Holendra. Roma robi wszystko, aby sfinalizować formalności jak najszybciej, widząc w Malenie lidera formacji ofensywnej na kolejne sezony. Piłkarz, który zimą szukał regularnej gry, stał się kluczową postacią w układance Gasperiniego i jednym z najskuteczniejszych graczy w lidze włoskiej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!