FC Twente wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego przez zainteresowanie Ruudem Nijstadem. 18-letni środkowy obrońca przyciągnął uwagę potęg z Premier League oraz LaLiga. Jak donosi Voetbal International, Chelsea i Barcelona poważnie rozważają sprowadzenie utalentowanego defensora.
Sytuacja młodego Holendra staje się coraz bardziej napięta, ponieważ do wyścigu o jego podpis dołączyły także Manchester City oraz Newcastle United. Nijstad w obecnym sezonie wystąpił w 14 meczach ligowych, notując dwa punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Jego statystyki robią wrażenie na skautach, ponieważ zawodnik odzyskuje średnio 3,1 piłki na mecz i wygrywa 2,2 pojedynku, utrzymując przy tym celność podań na poziomie 87 procent. Takie liczby w Eredivisie budzą respekt u gigantów.
Walka o przyszłość i wielkie pieniądze
Władze FC Twente nie zamierzają jednak łatwo rezygnować ze swojego klejnotu i dążą do podpisania nowej umowy z piłkarzem. Klub ma nadzieję, że Nijstad zostanie w Holandii, co pozwoli mu na dalszy rozwój poprzez regularną grę, której może zabraknąć w Londynie czy Barcelonie. Przedłużenie kontraktu ma być strategicznym ruchem, który pozwoli klubowi wynegocjować znacznie wyższą kwotę odstępnego w przyszłości, gdy zawodnik będzie gotowy na rolę lidera w europejskim gigancie.
Zarówno Chelsea, jak i Barcelona szukają głębi składu w formacji obronnej, szczególnie w obliczu plotek o odejściu takich graczy jak Benoit Badiashile, Axel Disasi czy Ronald Araujo. Choć 18-latek jest postrzegany jako inwestycja długoterminowa, presja na natychmiastowe wyniki w tych klubach jest ogromna. Nijstad musi teraz zdecydować, czy postawić na cierpliwy rozwój w ojczyźnie, czy zaryzykować skok na głęboką wodę w jednym z największych zespołów na świecie.
