Marco Palestra wyrasta na jedną z najgorętszych postaci na włoskim rynku transferowym po udanym debiucie w seniorskiej reprezentacji. Atalanta doskonale zdaje sobie sprawę z rosnącego zainteresowania i już teraz wycenia swojego zawodnika na 50 mln euro. Jak donoszą media, klub z Bergamo planuje najpierw przedłużyć kontrakt z piłkarzem i zaoferować mu znaczną podwyżkę, zanim podejmie ostateczne decyzje przed sezonem 2026/2027.
Inter Mediolan walczy o podpis, ale Premier League kusi milionami
Inter Mediolan aktualnie prowadzi w wyścigu o obrońcę wśród włoskich zespołów, wyprzedzając Juventus oraz Napoli. Mistrzowie Włoch są gotowi wyłożyć większe środki niż ligowi rywale, o ile sfinalizują zapowiadane sprzedaże własnych graczy. Sytuacja jest jednak skomplikowana, ponieważ cena ustalona przez Atalantę może okazać się barierą nie do przeskoczenia dla klubów z Serie A, które rzadko decydują się na tak potężne wydatki na zawodników pełniących role uzupełniające.
Agent piłkarza, Alessandro Lucci, ma doskonałe relacje z klubami angielskimi, co potwierdził niedawny transfer Riccardo Calafioriego. To może skierować Palestrę prosto do Premier League, gdzie zainteresowanie wyrażają Liverpool, Tottenham oraz Newcastle United. Do gry o utalentowanego defensora włączyła się także Barcelona. Dynamiczny zawodnik imponuje wydolnością oraz charyzmą, co sprawia, że zagraniczni giganci coraz śmielej sondują możliwość wykupienia go z Bergamo już w najbliższym czasie.
Atalanta stoi przed trudnym dylematem, bo choć chciałaby zatrzymać gracza na kolejny rok, trudno będzie odrzucić oferty opiewające na dziesiątki milionów euro. Palestra musi jeszcze popracować nad precyzją w polu karnym przeciwnika, ale jego parametry fizyczne już teraz stawiają go w gronie najlepszych specjalistów na pozycji bocznego obrońcy. Jeśli włoskie kluby nie znajdą dodatkowych funduszy, kolejny wielki talent z Półwyspu Apenińskiego może kontynuować karierę poza granicami kraju.
